- Wtedy będę ci to wypominać jeszcze bardziej, przez ciebie będę się o nią ciągle martwić. - Mogłaby oczywiście wygrywać podniebne zawody w lotach na hipogryfach, jednak Nora była matką, a wiadomo, jak to matki mają w zwyczaju, zawsze martwią się o swoje dzieci, bez względu na to ile doświadczenia by nie miały w danej dziedzinie. Loty na hipogryfach były bardzo niebezpiecznym sportem i zdecydowanie wolałaby, aby Mabel znalazła sobie jakieś inne zajęcie. Oczywiście, jeśli faktycznie okaże się to jej pasją, to będzie ją w tym wspierać, co wcale nie zmieniało faktu, że na pewno bałaby się o nią okropnie. Takie to już życie matki.
- Może zbyt rzadko. - Rzuciła jeszcze, jednak nie zamierzała teraz poruszać tego tematu. Odpuściła go sobie, będzie musiała wrócić do tego prędzej, czy później, jednak teraz chciała się cieszyć tym wszystkim, co działo się w jej życiu, na troski i kolejne problemy jeszcze przyjdzie czas. Nie miała bowiem pojęcia, jak zareaguje Sam na informację, którą przed nim ukrywała przez tyle lat.
- Czy ja wiem, czy takie przerażające, chyba właśnie powinno tak być. - Los zdecydowanie im sprzyjał, jeszcze niedawno byli dosyć mocno zagubieni, a teraz wszystko samo zaczęło się układać. Jak widać czasem potrzeba trochę cierpliwości i szczęścia, aby życie nabrało kolorów. Zabawne, że spotkało ich to równocześnie, najwyraźniej zasłużyli na to swoimi dobrymi uczynkami.
Nie narzekała na nudę, zdecydowanie. Ten rok przyniósł jej wiele zmian, okazywało się jednak, że wszystkie prowadziły ją do spełnienia, a to było całkiem niespodziewane. Nie miała na co narzekać, przynajmniej jak na razie. Nigdy w życiu nie wymarzyłaby sobie nawet tego wszystkiego, co ją spotkało.
- Myślałam, że już wszyscy o tym zapomnieli. - Erik nieco ją zdziwił swoimi słowami. Miała wrażenie, że ta sytuacja z bobrem, laską wydarzyła się bardzo dawno temu, chociaż minęło dopiero kilka miesięcy. W jej życiu jednak działo się tak wiele, że czuła jakby minęły lata. Może faktycznie miał rację, może inni, ci którzy wiedli spokojniejszy żywot nadal pamiętali o tym, co zdarzyło się na balu. W końcu nie wszyscy mieli takie bogate życia, jak oni. Nieco ją to zmartwiło, jednak nie zamierzała za bardzo się tym przejmować, miała zbyt dobry humor.