10.07.2024, 11:15 ✶
Przez chwilę zastanawiał się, kiedy wiedźmi skończy się tlen i w końcu da się grzecznie wyciągnąć na powierzchnię, nawet jeśli miałaby być nieprzytomna, szybko jednak doszło do niego, że w sumie to i oni nie byli w lepszej sytuacji. Nie miał pojęcia co dokładnie potrafią nekromanci i jakie sztuczki posiadali, poza przyzywaniem szkieletów, co było jednocześnie przerażające i jak to musiał przyznać, całkiem widowiskowe. Dlatego podpłynął do wiedźmy i Jonathana, który zapewne walczył przy ostatnich porcjach powietrza w płucach i pomógł mu wyciągnąć czarownicę, chwytając ją za rękę, oraz płynąć ku powierzchni.
Przy okazji miał nadzieję, że Milie jeszcze jakoś dobie radzi.
Ich nowy kościany mógł nie być taki łatwy do uszkodzenia, równie dobrze jednak trzymana przez nich wiedźma zapewne mogła go też ochronić. I dać im kilka odpowiedzi. A także może w końcu odpowiedzieć za to, co zrobiła.
Rzut na AF na pomoc w wyciągnięciu wiedźmy
Przy okazji miał nadzieję, że Milie jeszcze jakoś dobie radzi.
Ich nowy kościany mógł nie być taki łatwy do uszkodzenia, równie dobrze jednak trzymana przez nich wiedźma zapewne mogła go też ochronić. I dać im kilka odpowiedzi. A także może w końcu odpowiedzieć za to, co zrobiła.
Rzut na AF na pomoc w wyciągnięciu wiedźmy
Rzut N 1d100 - 46
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut N 1d100 - 78
Sukces!
Sukces!