Zauważając, że Camille chce mu coś powiedzieć i to dyskretnie, pochylił się. Różnica wzrostu robiła swoje, nawet jak kobieta posiadała obuwie na wysokim obcasie.
- Nie mam pojęcia. Ale też nie dziwię się, że postanowił udać się przebrać.Odpowiedział Camille, kiedy zostali sami a szanowny Pan Shafiq postanowił ulotnić się z ważnego dla siebie powodu. Na weselach różne sytuacje mogą się każdemu przytrafić i jeżeli nawet wchodziło ubrudzenie ubrania, dobrzej jest mieć coś na zmianę.
Po udzieleniu jej odpowiedzi, spojrzał na jej oblicze, czując z bliska zapach jej perfum. Ten charakterystyczny zapach, który świadczył o jej obecności.
Odmówił słodkości, ze względu na swoje uczulenie na czekoladę. Nic by się nie stało, gdyby zjadł nieco więcej słodkiego, gdyż jego waga tego wymagała. Lecz odmawiał. Nie do końca też przekonało go zapewnienie ze strony Delacour o posiadaniu eliksiru neutralizującego dolegliwości. Może nie miał akurat teraz apetytu.
- Akurat nie laktoza u mnie jest problemem, a czekolada.Wyjaśnił swojej partnerce, Kiedy zmierzali do stolika, gdzie zajęli swoje miejsca. A nie sądził, żeby jej eliksir na tę dolegliwość coś pomógł.
W pewnym momencie dostrzegł i on Shafiqa, kiedy Camille zaczęła do niego machać. Dając znać, gdzie obecnie się przenieśli. I choć pozostali przy stoliku, mieli wgląd na salę bankietową.
- Nic na to nie poradzimy. Lubi być w centrum uwagi.Wyraził swoje zdanie na jej opinię, choć odnośnie zakładu się nie wypowiedział, bo nie zakładał się z nią. Nie było to potrzebne i nie było też o co.
Przyjął do wiadomości, jaki w smaku był tort, po czym spostrzegł, że Camille sięgnęła po ciasteczko z wróżbą. Nie zaglądał, jaką treść otrzymała.
- Od razu widać zmianę. Asystentka?Odpowiedział na stwierdzenie odnośnie odzieży Anthony’ego, pytając konkretniej, kim była wspomniana przez niego panna Switchtone, kontynuując z nim rozmowę w języku francuskim.
Nawet Anthony sięgnął po ciasteczko z wróżbą. Laurence cicho westchnął, lecz z uśmiechem. Miał w rodzinie wróżbitę, bywał w miarę na bieżąco z jego artykułami. Ten czarodziej akurat jest jego szwagrem.
- Skoro Wy sięgnęliście, to też sprawdzę.Choć nie planował. To jednak pozwolił sobie jedynie na zajrzenie do wnętrza ciasteczka. A więc sięgną po jedno ciasteczko, przełamał i sprawdził co jemu los napisał.
!ciastkazwróżbą