15.07.2024, 13:06 ✶
-Mhm. Wiesz wuju, czasami burza mózgów jest pomocna. A Ty masz więcej doświadczenia i tak sobie pomyślałam, że może masz pomysł na jakąś bardziej chwytliwą nazwę?- Wyjaśniła, starając się chłonąć słowa Richarda.
Na pytanie o trudnego klienta, zastanowiła się chwilę.
-Hmmm... wtedy spróbowałabym zaproponować mu coś innego? Przeprosiła i wyjaśniła, że świece oraz kadzidła różnie mogą działać na każdego.- Mówiła, kombinując jak poradzić sobie z ciężkim do pracy klientem.- Na pewno byłabym miła, wuju. W przypadku cytrynówki, to chyba przegrana sprawa, skoro nie smakuje, prawda? A świece i kadzidła... hmm, może próbki innych świec oraz kadzideł by go przekonały? Ale z drugiej strony, mógłby być oszustem, który kłamię, żeby dostać coś za darmo.- Sophie zmarszczyła lekko nos, dochodząc do wniosku, że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Prawdopodobnie by przeprosiła i nie do końca wiedziała co zrobić. Dobrze, że wuj zaproponował, że jej pomoże.
- Wujku, a mogę cię zapytać o coś, co nie jest związane z pracą? Tak sobie pomyślałam, czy mógłbyś opowiedzieć mi, jak poznałeś ciocię Rebecce? No wiesz...- Zmieszała się lekko. Ostatnio dostała list, że jedna z jej przyjaciółek jest już zaręczona i jakoś tak pomyślała, że zapyta w końcu wuja, jak potoczyła się jego historia miłosna.- Od razu się w sobie zakochaliście?- Zrobiła się lekko czerwona i spojrzała na Richarda wyczekująco. Miała nadzieję, że nie jest to dla niego bolesny temat.
Na pytanie o trudnego klienta, zastanowiła się chwilę.
-Hmmm... wtedy spróbowałabym zaproponować mu coś innego? Przeprosiła i wyjaśniła, że świece oraz kadzidła różnie mogą działać na każdego.- Mówiła, kombinując jak poradzić sobie z ciężkim do pracy klientem.- Na pewno byłabym miła, wuju. W przypadku cytrynówki, to chyba przegrana sprawa, skoro nie smakuje, prawda? A świece i kadzidła... hmm, może próbki innych świec oraz kadzideł by go przekonały? Ale z drugiej strony, mógłby być oszustem, który kłamię, żeby dostać coś za darmo.- Sophie zmarszczyła lekko nos, dochodząc do wniosku, że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Prawdopodobnie by przeprosiła i nie do końca wiedziała co zrobić. Dobrze, że wuj zaproponował, że jej pomoże.
- Wujku, a mogę cię zapytać o coś, co nie jest związane z pracą? Tak sobie pomyślałam, czy mógłbyś opowiedzieć mi, jak poznałeś ciocię Rebecce? No wiesz...- Zmieszała się lekko. Ostatnio dostała list, że jedna z jej przyjaciółek jest już zaręczona i jakoś tak pomyślała, że zapyta w końcu wuja, jak potoczyła się jego historia miłosna.- Od razu się w sobie zakochaliście?- Zrobiła się lekko czerwona i spojrzała na Richarda wyczekująco. Miała nadzieję, że nie jest to dla niego bolesny temat.