17.07.2024, 22:05 ✶
Z Laurencem i Anthonym przy stoliku
Determinacja cię poprowadzi.
Dziwna wróżba. Taka... Nijaka. Można było ją dopasować do absolutnie wszystkiego, do każdej jednej rzeczy w swoim życiu. Niepowodzeń, powodzeń, do rozważań, do upadków. Ale czyż nie na tym polegały wróżby? Camille uśmiechnęła się lekko, zgniatając kartkę.
- Czekolada... Powinieneś rekompensować ją czymś słodszym - mruknęła, marszcząc brwi. Czy kiedykolwiek widziała Laurenca, gdy jadł cokolwiek z czekoladą lub pił kakao? Chyba nie. Ale z drugiej strony czy mieli kiedykolwiek okazję wśród tych ulotnych spotkań na chwilę zwolnić i usiąść jak dorośli, cywilizowani ludzie i napić się kakao z piankami?
Delacour dość szybko odsunęła od siebie tort. Nie zjadła nawet połowy - być może był za słodki, a być może blondynka padła ofiarą schematów, reżimu narzucanego kobietom przez rodzinę? Była szczupła, wyglądała młodo, prezentowała się nienagannie. Nawet w chwili, w której rozrywała ciastko z wróżbą, widać było grację w jej ruchach, chociaż przecież jedyne co robiła, to kruszyła ciasto. Czy była to umiejętność nabyta, czy wrodzona? Sądząc po plotkach, które krążyły o rodzinie Delacour, to... Wszystko mogło być prawdą i kłamstwem zarazem.
- Wróżby tego typu są zwykle tak konstruowane, by odpowiadały każdemu - odpowiedziała, płynnie przechodząc na język francuski. Nie pokazała swojej karteczki, lecz nie czuła też, żeby trzeba było to robić. Każdego determinacja prowadziła, bo determinacja była motorem napędowym do życia. - Panna Switchtone jest jedną z dyplomatek czystej krwi spoza granic kraju, zgadza się?
Zapytała Anthony'ego, jednocześnie starając się rozwiać wątpliwości Laurenca. I chociaż doskonale wiedziała, że pytanie nie było skierowane do niej, to przecież nie mogła nie podzielić się faktem, że mimo iż większość czasu spędzała w Mungu, to potrafiła szybko wskoczyć w zawiłości polityczne socjety.
- Wróżbici są zwykle bardziej... Rzetelni w swoich wizjach - zauważyła grzecznie, chociaż nie dało się ukryć, że była kobietą nauki. Nie współpracowała z wróżbitami, lecz wydawało jej się, że wizje przyszłości są zamglone do tego stopnia, że je również można było włożyć między ciastka.