18.07.2024, 21:52 ✶
Londyn, 05.08.1972 r.
Lorien,
Chodzi o sprawy rodzinne, a jako że ustaliliśmy, że możemy nominalnie nazywać się rodziną, zwracam się do Ciebie. Być może będę potrzebował porady prawnej.
Tak, zgadłaś, “mia cara”, przeczytałem artykuł w Czarownicy. Zepsuł mi kompletnie radość z rozwiązywania krzyżówki.
Lorien, ja naprawdę się, kurwa, staram, ale ta rodzina – ta pierdolona rodzina.
Praca w Ministerstwie jest poniżej ich godności – co z tego, że Nobby Leach dawno już zdechł, zachowują się tak, jakby jego pierdolone truchło dalej zasmradzało gabinet Ministra – ale już handel bimbrem i świeczkami o kształcie chuja traktują jako rewolucyjną strategię biznesową. No kurwa świetny interes.
Mój ojciec przewraca się w grobie.
Nie wierzę, kurwa, że to mówię, ale Wszyscy musimy porozmawiać. Ale najpierw ją utnę sobie męską rozmowę z Chesterem, skoro jego ojciec nie potrafi utrzymać go, kurwa, w ryzach.
W karcie zgonu napiszę temu gówniarzowi, że z chuja spadł.
Wywietrz, kurwa, salon, zanim wrócę z nim do waszej kamienicy, bo już wystarczająco jebie tam trupem.
Alexander
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat