19.07.2024, 18:34 ✶
Podczas gdy jego ojciec, brat, a nawet matka chętnie nawiązywali kontakt z nowym człowiekiem, Leonard wcale nie był aż tak pozytywnie nastawiony. Nie lubił, kiedy inni mężczyźni niż ojciec zbliżąli się do jego mamy. Zresztą czasami nawet i o ojca potrafił byż zazdrosny. O Charlim nawet nie wspominając. Kiedy tamten się urodził, Leonard bliski był przyciśnięcia do jego twarzy poduszki jednej nocy. Coś go jednak powstrzymało. Być może jakiś rodzaj instynku, bo choć lubił płatać młodemu figle i wrabiać go w różne rzeczy, jednocześnie nie znosił, kiedy działa mu sie krzywda.
- Nie będę podróżować - stwierdził z uporem, puszczając rękę matki tylko po to, aby chwycić oburącz za materiał jej spódnicy. - Nie jadę nigdzie bez mamy! - oświadczył stanowczo, chociaż na dźwięk o bajce z pewnym zakłopotaniem spojrzal w stronę ojca. Lubił bajki...
- Nie będę podróżować - stwierdził z uporem, puszczając rękę matki tylko po to, aby chwycić oburącz za materiał jej spódnicy. - Nie jadę nigdzie bez mamy! - oświadczył stanowczo, chociaż na dźwięk o bajce z pewnym zakłopotaniem spojrzal w stronę ojca. Lubił bajki...