19.07.2024, 21:07 ✶
Powrót do pracy był dla niego wielkim wydarzeniem. Tak jak sądził i jak wcześniej zasłyszał, Mung miał dużo lepsze zaplecze alchemiczne. Oj, dużo lepsze. Leonard wręcz nie posiadał się z radości. Koniec końców, był wciąż gotów zaryzykować powrót do Norwegii, gdyby miało to onaczać lepsze warunki dla typowego alchemika. Tymczasem zapewniono mu prawdziwie królewskie zaplecze.
Poproszony przez ojca o rozmowę, nie wyczuł podstępu ni konkretnej intencji. Na spokojnie udał się do gabinetu wija po zakończonym obiedzie, ciekaw, czegóż to mógł od niego chcieć Richard. I nawet gdy pytanie wreszcie padło, nie zorientowł się, że mogłoby to mieć coś wspólnego z jego przeszłością.
- Dlaczego? Żeby nie zostawać tam samemu, jak sądzę? - odparł, mając to od dawna przemyślane.
Bądź co bądź, nigdy nie zwierzył się z faktycznych powodów wyruszenia do Anglii.
Poproszony przez ojca o rozmowę, nie wyczuł podstępu ni konkretnej intencji. Na spokojnie udał się do gabinetu wija po zakończonym obiedzie, ciekaw, czegóż to mógł od niego chcieć Richard. I nawet gdy pytanie wreszcie padło, nie zorientowł się, że mogłoby to mieć coś wspólnego z jego przeszłością.
- Dlaczego? Żeby nie zostawać tam samemu, jak sądzę? - odparł, mając to od dawna przemyślane.
Bądź co bądź, nigdy nie zwierzył się z faktycznych powodów wyruszenia do Anglii.