20.07.2024, 12:20 ✶
Charlie popędził do łazienki, gdyż spodziewał się, że to, co wykwita na jego twarzy, musiało być spowodowane mugolskim piwem. Czym innym, jeśli nie tym paskudnym, obrzydliwym napitkiem niemagicznej części świata?! Nic dziwnego, że czystokrwisty, szlachetny potomek starożytnych rodów zareagował alergią!
Wystarczyło jedno spojrzenie w lustro by spostrzec, że nie była to zwykła alergia. Fioletowe plamy rozlewały się po jego twarzy jak siniaki i Charlie uciekł do jednej z kabin nim starszy mężczyzna przy pisuarze zdołał spostrzec jego nieszczęście.
Cholera, to tak swędziało! Tylko cudem Charles nie zatopił paznokci we własnej skórze!
Zamarł, gdy w pomieszczeniu rozległ się kolejny głos i nawet nie był to Leo, by sprawdzić, czy z jego małym braciszkiem wszystko w porządku, a ten dziwak sprzed lokalu. Nie odpowiedział na pierwsze pytanie, ale drugie zabrzmiało o wiele bardziej przekonywująco.
- Zawołaj mojego brata! - Odpowiedział Charlie po norwesku. - Coś mi wyskoczyło!
Wystarczyło jedno spojrzenie w lustro by spostrzec, że nie była to zwykła alergia. Fioletowe plamy rozlewały się po jego twarzy jak siniaki i Charlie uciekł do jednej z kabin nim starszy mężczyzna przy pisuarze zdołał spostrzec jego nieszczęście.
Cholera, to tak swędziało! Tylko cudem Charles nie zatopił paznokci we własnej skórze!
Zamarł, gdy w pomieszczeniu rozległ się kolejny głos i nawet nie był to Leo, by sprawdzić, czy z jego małym braciszkiem wszystko w porządku, a ten dziwak sprzed lokalu. Nie odpowiedział na pierwsze pytanie, ale drugie zabrzmiało o wiele bardziej przekonywująco.
- Zawołaj mojego brata! - Odpowiedział Charlie po norwesku. - Coś mi wyskoczyło!