20.07.2024, 15:30 ✶
- Mogę prosić kawę? - Uniósł spojrzenie na Isaaca, oczekując, że kawa, którą ten mu zaproponuje, będzie porządną, magicznie pozyskaną kawą, bez żadnych mugolskich dodatków! - Dlaczego mam tak nie mówić o mugolach? Nie wstydzę się swoich poglądów. - Odpowiedział naturalnie, jakby dyskutowali o tym, czy ładniejszy jest niebieski, czy czerwony. Niektórzy mogli lubić niemagicznych (przez co się z nimi zrównywali), inni, porządni, gardzili nimi. Nie było w tym niczego złego.
Charlie nie czuł, by miał wybór, ale zamierzał zrobić dobrą minę do złej gry. Uśmiechnął się do Bagshota.
- Tak, chcę naprostować to, co działo się na Lammas. - Powiedział wprost. - Może być kontrowersyjny, jeśli tylko podkreślisz, że te świeczki były tylko moją inwencją, nie wuja. - Obejrzał się w stronę salonu. - Kim jest Mimka? To twój skrzat?
Charlie nie czuł, by miał wybór, ale zamierzał zrobić dobrą minę do złej gry. Uśmiechnął się do Bagshota.
- Tak, chcę naprostować to, co działo się na Lammas. - Powiedział wprost. - Może być kontrowersyjny, jeśli tylko podkreślisz, że te świeczki były tylko moją inwencją, nie wuja. - Obejrzał się w stronę salonu. - Kim jest Mimka? To twój skrzat?