• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii

[03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii
Furia
you and i
both know
this ends in blood
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ciemny kolor włosów. Miodowe tęczówki przyćmione są czarną zasłoną, sygnalizującą dla wprawionego obserwatora genetyczną chorobę — harpie skrzydło. Pachnie mentolowymi papierosami i żywicą. Ma twardy, żołnierski krok, smukłą sylwetkę skrywa pod luźnymi ubraniami. Roztacza dookoła siebie chaos zamknięty w zmarszczonych z dezaprobatą brwiach i 170 centymetrach wzrostu.

Ida Moody
#3
21.10.2022, 11:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.10.2022, 16:24 przez Ida Moody.)  
Jeśli kiedykolwiek istniał naprawdę pierwowzór do powiedzenia “dobry glina” i “zły glina”, to obie modelki musiały być właśnie jeść teraz śniadanie w Departamencie Przestrzegania Praw Czarodziejów. Pod nogami Moody leżała niedbale rzucona skórzana torba, podobnie jak w przypadku jej towarzyszki, wypełniona, ale czymś zupełnie innym niż małe książeczki. Dokumenty spraw, nieposegregowane, chaotycznie wciśnięte po nocnym ich przeglądaniu wylewały się z kieszeni w dramatycznej próbie ucieczki na wolność. Na niektórych z nich dało się nawet zauważyć ślady mało profesjonalnego użytkowania w otoczeniu domowym, o czym świadczyła plama z dżemu na pojedynczym zeznaniu świadków. Wzorem swoich przodków, Ida nie potrafiła oddzielić życia prywatnego od kariery, co być może też samo w sobie doprowadziło do tego, że pierwszego nie miała prawie wcale, z własnego wyboru. Być może, również z tego względu jej wygląd należał do tych urodą wyjątkowo surowych. Można sobie wyobrazić, że chociaż nie pożądana piękność z urodzenia, Moody miała w sobie naturalne zacięcie, zdolne wywołać w innych różnorakie emocje. Długie rzęsy wytuszowała na czarno, a notoryczne ich pocieranie, uzupełnione lekkim czarnym cieniem doprowadziło do oszczędnego makijażu oczu, podkreślającego ich wyjątkowy kształt i lekko opadające powieki.
— Hej. — Przywitała się, czysta barwa głosu o przyjemnym tonie, lekko tylko zachrypnięta była ze zmęczenia. Mówiła płynnie, ale bez zbędnego pośpiechu, bardziej niż akcentując słowa, tańczyły one wraz z tokiem rozmowy. Kojący, doskonały do przesłuchań dźwięk. W niczym nie przypominał radosnego powitania Brenny i na pierwszy rzut oka, wyglądało na to, że Zeneida nie zamierzała kontynuować rozmowy. Strzepała popiół z papierosa na mały talerzyk, prezentując nieelegancko obdarty, czarny lakier na krótkich paznokciach, a następnie zerknęła na zawartość swojego papierowego opakowania. Nie wyglądało to obiecująco, szczególnie iż przez brak czasu, zdążyła wygrzebać ze spiżarki w zasadzie tylko podejrzanie wyglądający ser i suchą kromkę.
— Dzięki. — Przetarła palce o serwetkę i chwyciła ciastko, odgryzając pierwszą jego połowę prawie natychmiastowo. Tylko ciche westchnienie mogło świadczyć o tym, że faktycznie na samej kawie i papierosach nawet magiczna ludzka istota nie wyżyje. Kobieta przymknęła na ułamek sekundy powieki, w ciszy przeżuwając wyborny kęs, a przy tym z ulgą wsłuchując się uważnie w słowa Longbottom. Wszystko, byleby nie zostać samej ze swoimi myślami, dzisiaj akurat los zesłał na nią doskonałą receptę. O samej detektyw, prezentującej pilnie zapakowaną sałatkę z kurczaka ciężko było nie słyszeć. Charytatywne zbiórki Longbottomów cieszyły się dużym zainteresowaniem w wyższych sferach, a zasługi dla wymiaru sprawiedliwości Moodych sprawiły, że okazjonalnie również i Zeneidzie znane jednostki znajdywały miejsce na jednym z wystawnych balów. Z zamyślenia wyrwało czarownicę skierowane do niej pytanie. Założyła nogę na nogę, napinając materiał jeansów w udawanym zastanowieniu. Co u niej?
Cóż… Moja matka umarła kiedy byłam dzieckiem, ojciec zaginął na misji aurorskiej, brat jest chyba wysoko funkcjonującym alkoholikiem, a mi samej śnią się ludzkie zwłoki. Poza tym wszystko w porządku.
Myśli układały się w proste linie, ale zamiast tego usta wygięły się tylko w zgorzkniałym uśmiechu, a ramiona uniosły w górę w geście obojętności.
— Jakoś leci, kiepsko spałam. — Upiła łyka kawy, a napis ponownie zafalował w radosnym ruchu. — To te raporty? — Zapytała lekko żartobliwie, kiwając głową ku zawartości torby detektyw. Kiedyś dostała jedną z takich książeczek na urodziny, ale zanim doczytała do końca, zdążyła z Alastorem pospierać się o jakąś drobnostkę, co doprowadziło do kilku siniaków po obu stronach barykady i wyrwanych stronach z zakończeniem.



give me a bitter glory.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2245), Ida Moody (2152)




Wiadomości w tym wątku
[03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Ida Moody - 21.10.2022, 10:46
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Brenna Longbottom - 21.10.2022, 11:02
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Ida Moody - 21.10.2022, 11:51
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Brenna Longbottom - 21.10.2022, 13:08
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Ida Moody - 22.10.2022, 11:58
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Brenna Longbottom - 22.10.2022, 20:29
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Ida Moody - 23.10.2022, 12:34
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Brenna Longbottom - 23.10.2022, 14:08
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Ida Moody - 22.12.2022, 13:06
RE: [03/03/72] b.longbottom & i.moody - ministerstwo magii - przez Brenna Longbottom - 22.12.2022, 20:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa