21.07.2024, 20:36 ✶
W zasadzie jego życie niewiele się zmieniało. Ludzie pojawiali się i znikali. Nawet Ci z, którymi był relatywnie blisko, w końcu i taki odludek jak on miał takich. Nie były to jednak relacje typo wspólnych wieczorków i pogaduszek, czy wspólnego buszowania po sklepach. Można by tak dalej wymieniać. Nie miał tendencji do takich znajomości. Dnia dzisiejszego postanowił się poszwędać po Londynie, w drugim świecie do którego należał. Może w sumie uciekał od tego czarodziejskiego, gdy tylko mógł? W zasadzie miał wiele powodów by właśnie tak robić. Nie czuł się tak tak swobodnie i nie niknął tak bardzo w tłumie jak w ludzkim świecie. Tutaj nikt nie zwracał na niego większej uwagi, nie był też oceniany pod względem swojego pochodzenia. Właśnie przechadzał się parkiem, zastanawiając nad tym co ma do zrobienia kolejnego dnia. Co w zasadzie dzisiaj jeszcze powinien zrobić. Jeśli chodziło o pracę, to wszystko było dopięte na ostatni guzik. Wsunął dłonie do kieszeni, powoli sunąc alejkami parku. Ubrany zwyczajnie, w jakieś spodnie, czerwoną koszulę w kratę czy coś tam. Nawet specjalnie nie zwrócił uwagi co na niej jest. Już miał gdzieś zniknąć między drzewami gdy usłyszał damski głos, który o dziwo rozpoznał niemal od razu - Vio. Zdziwił się słysząc ją właśnie tutaj. Zmarszczył lekko nos. Oglądając się dookoła w końcu ją zobaczył siedzącą z butelką wody (?) przy nodze. Nie mógł od tak zignorować jej i odejść, więc ruszył w jej stronę i lekko się uśmiechnął. Chociaż ona wyglądała jak kłębek nie4szczęść w dodatku pachniała alkoholem. Bez zastanowienia chwycił za butelkę i powąchał jej zawartość. Od razu też ją przechylił wylewając całą zawartość. Poniekąd zignorował jej słowa, jej reprymendę co do jego osoby. W końcu nie byli już szkolniakami czy coś, tylko dorosłymi ludźmi. - Myślałem, że jesteś ponad to. - Wymamrotał z lekkim oburzeniem. Z drugiej strony co musiało się stać w jej życiu, że sięgnęła właśnie po to ? Usiadł obok, przez chwilę milcząc zastanawiając się co powiedzieć. - Co się dzieje Vio.. Opowiadaj mam czas.- Niemalże zażądał od dziewczyny. Może będzie w stanie pomóc, albo chociaż trochę poprawi jej humor? Cio z tego, że była starsza, była dla niego ważna i nie miał zamiaru zostawić jej samej ze złymi myślami.