Gdyby nie rozwiązywana krzyżowka, najpewniej byłby tym wszystkim śmiertelnie znudzony. Ludzie rozeszli się, zajęli grą w pokera i hazardem, a on... a on nie za bardzo miał tutaj co robić. Nie narzekał jednak. Nie marudził. 500 krzyżówek łebskiego czarodzieja skutecznie pomagało mu zabić czas. To właśnie nad jedną z tych krzyżówek, Marcus pochylony był w momencie, kiedy tuż przed nim pojawił się Matthias Delacour. Przenosząc na niego spojrzenie, poprawił okulary, które przez cały czas znajdywały się na jego nosie.
- Chwileczkę. Niech dokończę. - poprosił, chcąc wpisać cokolwiek w pola kolejnej krzyżówki. - Kolor skóry czarodzieja, który zjadł Jadowitą Tentakulę... hm... - zastanawiał się. Coś mu świtało, że kiedyś słyszał, ale co takiego mu wtedy wpadło do ucha? Albo oka? - Może niebieski? Albo... albo fioletowy? - zastanawiał się. Na długość obydwa kolory zdawały się pasować. Być odpowiednie. Po chwili wahania, Marcus wybrał ten drugi. - Już się panem zajmuje. Proszę wybaczyć.
Wysłuchał chłopaka, uważnie, przyjmując podany przez niego zegarek. Zaczął go oglądać z każdej strony. Sięgnął też po szkło powiększające. Czasem bywało przydatne. O coś trzeba się bowiem było podczas wyceny oprzeć.
- Rochert Trzeci? Można wiedzieć, który to klan? Nie miałem dotąd przyjemności o nim słyszeć. - zainteresował się, otwierając zegarek, upewniając się, że wszystko z nim było w porządku. Mechanizm należycie działał. Pokiwał przy tym głową, ale nie towarzyszył temu żaden komentarz. - Mogę zaoferować panu za to 300 galeonów.
Oczywiście, że cena była niska. Strasznie niska, jak na przedmiot, który wykonany został z wykorzystaniem goblińskiego srebra. Aczkolwiek czego innego spodziewał się człowiek chcący zastawić taką rodzinną pamiątkę w tym miejscu? Na potrzeby zdobycia żetonów do kolejnej gry hazardowej? Oczywiście, że nikt nie zaproponuje mu kwoty, która oddawałaby jego realną wartość. Nie na tym to polegało.
- Albo raczej 250. Tak. Myślę, że 250 galeonów to uczciwa propozycja, panie Delacour. - zaproponował, nie oddając jednak mężczyźnie zegarka. Czekał na odpowiedź. Na decyzję. Zgodzi się na ten rozbój w biały dzień czy może jednak będzie z nim negocjował?
@Matthias Delacour jeśli chcesz wynegocjować wyższą kwotę i więcej żetonów, rzuć na charyzmę