• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be

[25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#14
21.07.2024, 22:18  ✶  
– Większość ludzi zasiadających na tronie przekonuje się boleśnie, że nie daje on wszystkiego. I jak sądzę, musi być straszliwie niewygodny – stwierdziła w pewnym zamyśleniu. Och, nie chciałaby za nic takiej władzy: nie tyleż ze względu na nudę, podobnie jak on, co odpowiedzialność, tysiąc jeden spraw, o których trzeba myśleć, i że nie wolno ci było popełniać błędów. Z powodu ograniczeń, kiedy Brenna naprawdę lubiła być wolna – i tak pętało ją zbyt wiele łańcuchów.

To nie była łatwa sytuacja. Była cholernie trudna i cholernie łatwo mogła zamienić się w krwawą jatkę, nawet i bez mieczy, bo spora część obecnych tu mężczyzn umiała walczyć na pięści, ona potrafiła czarować, a i skoro ich Niedźwiedź przybył z magicznego lasu, można było założyć, że jest czarnoksiężnikiem. A jednak to, że Atreus wstał trzymając w dłoni nóż do masła, zdało się jej tak absurdalne, że aż przysłoniła usta, bardzo bliska wybuchnięcia absolutnie niestosownym do tej sytuacji śmiechem.
Nie że wątpiła w to, że byłby w stanie kogoś tym nożem zabić. Przeciwnie. Postawiłaby każde pieniądze na to, że dałby sobie radę. Prawdopodobnie nawet z niedźwiedziem.

Zaraz jednak jej dłoń powędrowała w dół, splotła ręce na kolanach. Słuchała nieruchoma, niby posąg, ale w jej postawie czaiła się pewna sztywność, a układ dłoni wcale nie był przypadkowy: palce wyginały się już w gest, i wystarczyło tylko nasycić go mocą. I siedziała teraz zapatrzona w prawdopodobne źródło tych zakłóceń, które wyczuwał Atreus: królewnę. To słodkie dziewczątko, z wiecznie opuszczonymi oczyma, stojące u boku Lucjusza, dziewczątko, którego nikt nie podejrzewałby o nic niewłaściwego, o nic gwałtownego, ani nawet o to, że magii w nim więcej niż do rozpalenia świec w lichtarzu i zobaczenia wizji dnia jutrzejszego w odbiciu w wodzie. Choć słuchała każdego słowa i gdy królowa wspomniała o testowaniu cierpliwości, przeszło jej przez głowę mniej więcej to samo, co jemu.
Władczyni naprawdę nie wiedziała, kogo tutaj sprowadziła i jak bardzo potrafił wystawić cudzą cierpliwość na próbę.
– Odpowiedź jest oczywista – prychnął Lucjusz na przemowę Atreusa: przemowę, którą część gości przyjęła szmerem aprobaty, choć nieśmiałym, bo wszyscy lubili bajania o losie, i niejeden znał moc wieczystej przysięgi, i historie, jak ci, co stanęli jej na drodze, źle skończyli, to i nikt nie chciał narazić się tak jawnie władczyni. – Dziewczyna jest moja.
Wyciągnął ku niej rękę, ale Nora nie ujęła jego dłoni: uniosła wreszcie głowę, spojrzenie wbiła w nowoprzybyłego, w niedźwiedzią, straszliwą głowę, jakby w całej sali widziała tylko jego.
– On jest moim przeznaczeniem – powiedziała, głośno, tak głośno, że ten głos zdawał się odbijać po sali echem, jak wzmocniony magicznym zaklęciem.
– Noro! – zawołała królowa, pochylając się, jakby ta deklaracja córki zbijała ją z nóg.
– Ależ urocze – wysyczał Lucjusz, a potem szarpnął królewnę i przyciągnął ku sobie. W jego dłoni znikąd pojawiło się ostrze: Brenna nie widziała go dobrze z takiej odległości, ale była pewna, że skoro zmaterializowało się z powietrza, rękojeść oplatał wąż, oręż zaklęty przez Wężowego Pana. – Zabić go.
Zapłacę potem za to, pomyślała Brenna, niemalże obojętnie, podrywając się z krzesła i posyłając zaklęciem jednego z rycerzy Malfoya, którzy znów rzucili się ku Niedźwiedziowi, prosto ku oknu – cóż, może nie był to Atreus, ale naprawdę miała ochotę kogoś przez nie dziś wyeksmitować do jeziora.
Medalion wibrował.
Magia narastała: dziwnie potężna jak na to, że na razie nie objawiła się w żaden sposób...



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (5017), Brenna Longbottom (5450), Pan Losu (105)




Wiadomości w tym wątku
[25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 18.07.2024, 11:14
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 19.07.2024, 05:28
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 19.07.2024, 08:50
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Pan Losu - 19.07.2024, 08:50
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 19.07.2024, 21:38
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 19.07.2024, 23:21
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 20.07.2024, 01:33
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 20.07.2024, 08:30
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 20.07.2024, 23:35
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 21.07.2024, 00:42
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 21.07.2024, 01:56
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 21.07.2024, 16:19
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 21.07.2024, 21:01
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 21.07.2024, 22:18
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 22.07.2024, 00:01
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 22.07.2024, 00:45
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 22.07.2024, 03:29
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 22.07.2024, 16:59
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 22.07.2024, 22:27
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 22.07.2024, 23:45
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Atreus Bulstrode - 23.07.2024, 00:20
RE: [25.08.72, Devon] Sometimes I'm not who you want me to be - przez Brenna Longbottom - 23.07.2024, 00:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa