22.07.2024, 02:12 ✶
Artefakty - fascynowało go jak to działało w Afryce, że mimo braku różdżek potrafili poradzić sobie w taki sposób. Podejście do magii na tym kontynencie różniło się zgoła od tego, jakie panowało na reszcie globu. Ale czy było złe? Nie było jemu decydować czy coś innego było czymś złym.
- Nie próbowałeś zaczerpnąć porady na ich temat na uniwersytecie w Kairze? - o ile dobrze pamiętał istnieją tam komórka magiczna, która pomagała właśnie przy takich wykopaliskach. Z drugiej strony mogliby oni ogłosić, że od teraz cały teren należy do nich z racji znaczenia historycznego dla Egiptu. Zdawał sobie sprawę ze zdolności Cathala, jednak tak stare języki zapewne sprawiały i jemu trudności, przecież uległ on zmianom tysiące razy do czasów, które zdołali poznać. ale z drugiej strony w odczytywaniu niezrozumiałych słów to właśnie Shafiq był ekspertem, skoro on nie mógł ich odczytać... Wzdrygnął się na samą myśl co musiało się tam czaić w tym grobowcu.
Pokiwał głową już z poważną miną, żarty trzeba było odstawić na bok i skupić na tym co ważne. - Ostatnio czytałem czyjąś pracę na temat wykorzystania świstoklików do pozbywania się strażników z grobowców - zaciągnął się papierosem i powoli wypuścił dym przez nos. - Chociaż nie wydaje mi się, aby ktokolwiek próbował tego w praktyce, nie brzmi zbyt wydajnie. - najprościej walczyć z mumiami było za pomocą ognia lub krusząc je, choć wtedy ryzykowali dalsze zniszczenia w samym już grobowcu. Zasępił się wiedząc, że będą to długie tygodnie jak nie miesiące. Popatrzył na swój notatnik, w którym miał zanotowane wszelkie mechanizmy na jakie kiedykolwiek natrafił - nawet te niedziałające. Jak wiele stron doda tutaj?
- Obecnie nie mam żadnego zlecenia, więc mogę wam pomóc do czasu aż wejdziemy do środka, chociaż pod koniec roku planowałem wrócić na trochę na Wyspy - odpowiedział zgodnie z prawdą, zakładał że maksymalnie we wrześniu będzie po sprawie, a przynajmniej miał taką nadzieję. Wyciągnął różdżkę, aby pozbyć się niedopałka i podniósł się ze swojego siedziska. - Prowadź - po prawdzie to najchętniej od razu rzuciłby się w wir pracy, jednak poznanie okolicy i przebywających tu ludzi mogło się mu przydać w przyszłości, przynajmniej będzie wiedział gdzie kogoś szukać.
- Nie próbowałeś zaczerpnąć porady na ich temat na uniwersytecie w Kairze? - o ile dobrze pamiętał istnieją tam komórka magiczna, która pomagała właśnie przy takich wykopaliskach. Z drugiej strony mogliby oni ogłosić, że od teraz cały teren należy do nich z racji znaczenia historycznego dla Egiptu. Zdawał sobie sprawę ze zdolności Cathala, jednak tak stare języki zapewne sprawiały i jemu trudności, przecież uległ on zmianom tysiące razy do czasów, które zdołali poznać. ale z drugiej strony w odczytywaniu niezrozumiałych słów to właśnie Shafiq był ekspertem, skoro on nie mógł ich odczytać... Wzdrygnął się na samą myśl co musiało się tam czaić w tym grobowcu.
Pokiwał głową już z poważną miną, żarty trzeba było odstawić na bok i skupić na tym co ważne. - Ostatnio czytałem czyjąś pracę na temat wykorzystania świstoklików do pozbywania się strażników z grobowców - zaciągnął się papierosem i powoli wypuścił dym przez nos. - Chociaż nie wydaje mi się, aby ktokolwiek próbował tego w praktyce, nie brzmi zbyt wydajnie. - najprościej walczyć z mumiami było za pomocą ognia lub krusząc je, choć wtedy ryzykowali dalsze zniszczenia w samym już grobowcu. Zasępił się wiedząc, że będą to długie tygodnie jak nie miesiące. Popatrzył na swój notatnik, w którym miał zanotowane wszelkie mechanizmy na jakie kiedykolwiek natrafił - nawet te niedziałające. Jak wiele stron doda tutaj?
- Obecnie nie mam żadnego zlecenia, więc mogę wam pomóc do czasu aż wejdziemy do środka, chociaż pod koniec roku planowałem wrócić na trochę na Wyspy - odpowiedział zgodnie z prawdą, zakładał że maksymalnie we wrześniu będzie po sprawie, a przynajmniej miał taką nadzieję. Wyciągnął różdżkę, aby pozbyć się niedopałka i podniósł się ze swojego siedziska. - Prowadź - po prawdzie to najchętniej od razu rzuciłby się w wir pracy, jednak poznanie okolicy i przebywających tu ludzi mogło się mu przydać w przyszłości, przynajmniej będzie wiedział gdzie kogoś szukać.