22.07.2024, 05:41 ✶
Dora nie miała najmniejszych wątpliwości, że ktokolwiek nie skończył wskrzeszony przez Lydię, czy Galahad czy Estella, należał mu się poprawny pochówek. Taki do intencjonalnie wykopanego grobu i bez ukrytych intencji późniejszego tchnienia w niego nowego życia za pomocą magii. Nawet jeśli dusza już dawno odeszła do zaświatów, to nikt nie zasługiwał na tego typu bezczeszczenie ciała. Dlatego zabiegała o to, żeby ktoś pomógł jej ten dół wykopać. A może zwyczajnie dotrzymać towarzystwa.
Jedną dłoń miała obandażowaną. Dokładnie tę samą, którą przeszył ją ból, kiedy wiązane przez nią zaklęcie nie wyszło, strzelając w nią rykoszetem. Starannie założony opatrunek usztywniał nadgarstek, uniemożliwiając obszerne ruchy i zmniejszając ryzyko dalszego urazu. Oszczędzała ją też, niechętnie łapiąc w nią cokolwiek i polegając raczej na drugiej, niedominującej.
- Tak, chodźmy - powiedziała krótko, uśmiechając się do Thomasa lekko i schodząc po schodkach, tak by nie mógł się specjalnie wykręcać w jej stronę. - Pomyślałam, że możemy to zrobić w dalszej części posiadłości, o tam - wskazała palcem jakiś odległy punkt. - Tam będzie spokój i nie powinno przeszkadzać w ewentualnych zmianach w ogrodzie, jakie możemy tu wprowadzać... No i jest ładny widok - dodała na sam koniec, ale takim tonem jakby akurat ten aspekt był najważniejszy ze wszystkiego.
Jedną dłoń miała obandażowaną. Dokładnie tę samą, którą przeszył ją ból, kiedy wiązane przez nią zaklęcie nie wyszło, strzelając w nią rykoszetem. Starannie założony opatrunek usztywniał nadgarstek, uniemożliwiając obszerne ruchy i zmniejszając ryzyko dalszego urazu. Oszczędzała ją też, niechętnie łapiąc w nią cokolwiek i polegając raczej na drugiej, niedominującej.
- Tak, chodźmy - powiedziała krótko, uśmiechając się do Thomasa lekko i schodząc po schodkach, tak by nie mógł się specjalnie wykręcać w jej stronę. - Pomyślałam, że możemy to zrobić w dalszej części posiadłości, o tam - wskazała palcem jakiś odległy punkt. - Tam będzie spokój i nie powinno przeszkadzać w ewentualnych zmianach w ogrodzie, jakie możemy tu wprowadzać... No i jest ładny widok - dodała na sam koniec, ale takim tonem jakby akurat ten aspekt był najważniejszy ze wszystkiego.
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.