Cóż, zawsze lepiej było utknąć z kimś ze swoich. Wiedziała i wśród czarodziejów są tacy, którzy nie życzą takim jak ona dobrze - była w końcu mugolaczką, trochę jakby zawieszona między dwoma światami. Nie pasowała do jednego i drugiego, każdy znała po trochę, bo przecież dzieciństwo przeżyła jakby magia nie istniała, a później wysłano ją do szkoły, której zresztą też nie skończyła, bo bracia zabrali ją ze sobą w świat po śmierci rodziców. Rozsądne więc było mieć i do Thomasa ograniczone zachowanie, chociaż o rodzinie Figg nie słyszała zbyt wiele. Jednak zawsze lepiej być nieco ostrożnym.
- Cóż, to chyba utknęliśmy na tym zadupiu. - Odpowiedziała bez większego entuzjazmu. Faktycznie droga wyglądała, jakby nie była szczególnie często uczęszczana. No nic, jakoś się przemęczą, nie był to jeszcze najgorszy poranek jej życia. Zdecydowanie wolała nie ryzykować i unikać teleportacji, szczególnie, że jej umiejętności związane z tą dziedziną magii nie były szczególnie wybitne. Miała w sobie nieco rozsądku, którego postanowiła posłuchać.
- Przynajmniej ten typ nas nie złapał, mam wrażenie, że mógł chcieć nas przerobić na mięso na obiad. - Spróbowała zażartować i znaleźć jakieś pozytywy w zainstniałej sytuacji, zawsze mogło być gorzej, czyż nie?
- Możemy iść, może znajdziemy jakieś miejsce, gdzie będziemy mogli to przeczekać. - Nie, żeby spodziewała się cudów, faktycznie ta miejscowość wyglądała jak koniec świata, miejsce, gdzie psy szczekają dupami, czy coś.
Dostrzegła przerażenie w jego oczach, kiedy zapytała o to, czy nigdzie się nie spieszy. Nie znała go przecież wcale, może gdzieś tam czekała na niego rodzina, ktoś się o niego martwił, czy coś. Pozostawało jej się domyślać, bo nie chciała zbytnio wypytywać go o wszystko, chyba nie wypadało.
- Nie do końca, znaczy mam nadzieję, że ktoś nakarmi moje lwy, na pewno się na mnie obrażą, że zniknęłam, ale powinni zauważyć moją nieobecność. - Chociaż, czy faktycznie, czy ktoś naprawdę dostrzegłby, że nie ma jej w cyrku? Mogła tylko gdybać, miała nadzieję, że któreś z rodzeństwa zainteresuje się tematem, dzięki czemu Leo i Theo nie będą głodni.