• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas

[10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas
Tańcząca ze lwami
Did you think the lion was sleeping because he didn't roar?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarne niczym węgiel źrenice to pierwsze na co zwrócisz uwagę kiedy na nią spojrzysz. Później będzie uśmiech, zadziorny, zachęcający do dyskusji. Usta zawsze podkreślone czerwoną szminką, co wyróżnia się na tle jasnej cery, a zarazem idealnie pasuje do kasztanowych włosów Fiery. Jest filigranową kobietą, ma 160 cm wzrostu, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać, gdyż ubrania, które nosi są zwiewne, więc nie do końca wiadomo, co się pod nimi kryje. Jej ruchy są szybkie, jakby ciągle się gdzieś spieszyła. Głos ma melodyjny, nieco wysoki, jednak nie denerwujący ucha. Możesz wyczuć w nim akcent, tylko ciężko określić jaki, na pewno angielski nie jest jej pierwszym językiem. Pachnie wiatrem, czasem sierścią zwierząt, jednak najbardziej wyczuwalny jest zapach goździków z cynamonem.

The Beast
#16
22.07.2024, 14:33  ✶  
Odkryj wiadomość pozafabularną
rzuty

Rzadko kiedy sięgała po przemoc. Z jej rodzeństwem bywało różnie, ale Bestyjka była jedną z najbardziej łagodnych osób z trupy cyrkowej. Zresztą już na pierwszy rzut oka mogła wydawać się bardzo nieszkodliwa i w tym przypadku ocenianie książki po okładce miało sens.

Tak naprawdę nie zamierzała narzekać na to, jak potoczył się ten poranek. Mogli trafić w zdecydowanie mniej malownicze miejsce, pogoda mogła jeszcze bardziej nie dopisywać, ogólnie nie było najgorzej, chociaż faktycznie musieli jakoś się przemęczyć, aby wrócić do domu. Deszcz wcale nie był taki zły, znaczy robiło się trochę chłodno, dobrze by było się osuszyć, ale tak naprawdę Fiery lubiła kiedy padało. Niedługo wyjdzie słońce, a rośliny będą rosnąć jeszcze piękniejsze, powietrze będzie orzeźwiające, potrzebowali tylko chwilę czasu, aby to się ustabilizowało.

- Myślisz, że te świnki by nas zjadły? - Mógł zauważyć, że dosyć mocno poruszył ją ten komentarz, jej ciemnie oczy błysnęły, sama myśl o tym, że mogłaby skończyć jako pokarm dla zwierząt strasznie nią wstrząsnęła. Może jednak powinna być nieco bardziej odpowiedzialna.

Usłyszała jego syknięcie, przez co wpatrywała się w mężczyznę trochę dłużej. Coś mu się stało? Umierał? Będzie żyć? W sumie to nic sobie nie zrobił, a przynajmniej nie wyglądał, jakby sobie zrobił.

- Mam, dwa, mają nawet skrzydła, to naprawdę piękne okazy. - Rozmarzyła się nawet trochę, gdy zaczęła opowiadać o swoich towarzyszach. Zdawała sobie sprawę, że może się to wydawać w pewien sposób wyjątkowe, bo ludzie mieli zazwyczaj psy, czy koty, a ona hodowała lwy. - Mogę ci je kiedyś pokazać. - Oczywiście o ile miałby chęć je poznać. Miała świadomość, że ludzie mieli różny stosunek do takich zwierząt, nie miała pojęcia zresztą, czy Thomas choć trochę interesuje się magicznymi stworzeniami, ale zwyczajnie chciała być miła, w końcu spędzili razem już trochę czasu.


Zrobiło się całkiem malowniczo, jakby wcale nie byli w Wielkiej Brytanii, deszcz nie przestawał padać, co nieco komplikowało podróż do domu. Zresztą nie zakładała w ogóle, że uda im się tam dotrzeć na piechotę, nie było takiej opcji. Dobrze by było gdzieś przeczekać.

Wtedy Thomas zwrócił uwagę na dach, który wyłonił się z zarośli. - Hmm, czy na pewno jest to dobry pomysł? - Ostatnio wkroczenie na czyjś teren nie skończyło się dla nich dobrze. Tyle, że tutaj nie było słychać głosów, miejsce chyba było opuszczone, a przynajmniej w tej chwili nie wydawało się, żeby ktoś był w środku.

- Może będziemy mieli więcej szczęścia. - Cóż, chęć osuszenia się chyba wygrała ze strachem.

Ruszyła nieco ostrożnie w stronę drzwi wejściowych, rozglądała się przy tym uważnie, aby nie nadziać się znowu na wkurzonego właściciela, chyba jednak dobrze założyli. Miejsce było opustoszałe.

Nie zamierzała zwlekać, weszła więc do środka, szła bardzo cicho i ostrożnie, uważała, gdzie stawia stopy, aby nie zwrócić na nich uwagi.

Wydawało się, że w środku nie ma nic, ani nikogo. To wcale nie było takie złe. Zaburczało jej w brzuchu, rozpoczęła więc poszukiwanie kuchni, było prawodopodbieństwo, że jeśli ktoś przyjeżdzał tutaj od czasu do czasu to miał też i spiżarkę. Gdy weszła do kuchni zaczęła otwierać szafki, wiedziała, że to trochę może być uznane za kradzież, ale nie zamierzali przecież nic stąd wynieść tylko pożyczyć sobie na zawsze odrobinę. - Jest kawa. - Rzuciła znad jednej z szafek. To był całkiem niezły początek.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów The Beast (5238), Thomas Figg (4955)




Wiadomości w tym wątku
[10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 21.07.2024, 01:39
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 21.07.2024, 11:07
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 21.07.2024, 12:43
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 21.07.2024, 14:54
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 21.07.2024, 18:10
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 21.07.2024, 19:10
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 21.07.2024, 21:29
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 21.07.2024, 22:08
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 21.07.2024, 23:31
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 21.07.2024, 23:57
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 22.07.2024, 00:25
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 22.07.2024, 05:01
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 22.07.2024, 10:36
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 22.07.2024, 11:23
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 22.07.2024, 14:02
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 22.07.2024, 14:33
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 22.07.2024, 18:05
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 22.07.2024, 19:50
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 23.07.2024, 01:20
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 23.07.2024, 09:10
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 23.07.2024, 14:02
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 23.07.2024, 14:40
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez Thomas Figg - 23.07.2024, 19:04
RE: [10.06.1972, nieopodal Londynu] Mój przyjaciel świnka | Fiery & Thomas - przez The Beast - 23.07.2024, 19:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa