22.07.2024, 16:47 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.07.2024, 17:01 przez Thomas Hardwick.)
- Jakbym umiał runy, to może bym i o tym pomyślał, tak muszę żałować, że jedynym świadkiem mojego wyśmienitego wyglądu jesteś ty. – Nawet jeśli nie był to do końca jego styl. Nawet na randkę wybrałby trochę jednak inny zestaw, który może byłyby i mniej elegancki, ale bardziej, cóż, jego. Chciał zabłysnąć, to teraz miał. Powoli odbierający dech kołnierzyk i dziwnie nieswój krój, który może nigdzie go nie uwierał, ale różnił się od tego, co wkładał na co dzień.
Dlatego choć powinien pasować do tej restauracji jak ulał, widać było, że wcale nie należy do stałych bywalców podobnych miejsc. Starał się jednak wyprostować i przybrać na twarzy wyraz bardziej przekonujący niż ten cały kwaśny uśmiech, który przykleił mu się do twarzy.
Wywrócił oczami, gdy Bulstrode przepuścił go w drzwiach, nie skomentował tego jednak, grzecznie wchodząc do restauracji pierwszym. Nawet nie pomyślał, że przez to Atreus wyglądał jak ktoś, kto dla Thomasa po prostu pracował. Był zbyt przejęty sprawą z menedżerem.
Którą auror załatwił z wartą docenienia łatwością. Nie licząc zapewne moralnej kwestii przekupstwa, które przyszło mu na tyle gładko, że Hardwick zastanawiał się, czy to nie jest już któryś jego raz.
- Tego was uczą na tym kursie aurorskim? - zapytał cicho, odszukując wzrokiem mężczyznę, który był ich celem. Udało im się usiąść jakieś dwa stoliki od niego i choć nie słyszeli za dużo, co mówił, mieli na niego całkiem dobry widok.
Thomas spojrzał na menu, które zostawiła im kelnerka, mówiąc, że niedługo przyjdzie zebrać zamówienie, i musiał przyznać, że to zdecydowanie nie było miejsce, do którego wybrałby się sam z siebie. Ceny dań, których nazwy nie mówiły mu za wiele z powodu użytego języka włoskiego, wcale nie przypadły mu do gustu.
- Myślisz, że nas wyproszą jak zamówię tylko szklankę wody? - spojrzał na aurora, oceniając, czy cena sałatki naprawdę powinna liczyć się w galeonach i to tylu, ile napisano w karcie.
W końcu poddał się, jedynie udając, że czyta menu, woląc skupić się na podejrzanym, do którego właśnie dosiadł jakiś młokos w całkiem ładnej szacie, który zdecydowanie czuł się w tym lokalu lepiej, niż Hardwick.
- I przyszedł nasz klient - mruknął cicho do Bulstrode’a, przewracając kartkę na stronę z deserami.
Dlatego choć powinien pasować do tej restauracji jak ulał, widać było, że wcale nie należy do stałych bywalców podobnych miejsc. Starał się jednak wyprostować i przybrać na twarzy wyraz bardziej przekonujący niż ten cały kwaśny uśmiech, który przykleił mu się do twarzy.
Wywrócił oczami, gdy Bulstrode przepuścił go w drzwiach, nie skomentował tego jednak, grzecznie wchodząc do restauracji pierwszym. Nawet nie pomyślał, że przez to Atreus wyglądał jak ktoś, kto dla Thomasa po prostu pracował. Był zbyt przejęty sprawą z menedżerem.
Którą auror załatwił z wartą docenienia łatwością. Nie licząc zapewne moralnej kwestii przekupstwa, które przyszło mu na tyle gładko, że Hardwick zastanawiał się, czy to nie jest już któryś jego raz.
- Tego was uczą na tym kursie aurorskim? - zapytał cicho, odszukując wzrokiem mężczyznę, który był ich celem. Udało im się usiąść jakieś dwa stoliki od niego i choć nie słyszeli za dużo, co mówił, mieli na niego całkiem dobry widok.
Thomas spojrzał na menu, które zostawiła im kelnerka, mówiąc, że niedługo przyjdzie zebrać zamówienie, i musiał przyznać, że to zdecydowanie nie było miejsce, do którego wybrałby się sam z siebie. Ceny dań, których nazwy nie mówiły mu za wiele z powodu użytego języka włoskiego, wcale nie przypadły mu do gustu.
- Myślisz, że nas wyproszą jak zamówię tylko szklankę wody? - spojrzał na aurora, oceniając, czy cena sałatki naprawdę powinna liczyć się w galeonach i to tylu, ile napisano w karcie.
W końcu poddał się, jedynie udając, że czyta menu, woląc skupić się na podejrzanym, do którego właśnie dosiadł jakiś młokos w całkiem ładnej szacie, który zdecydowanie czuł się w tym lokalu lepiej, niż Hardwick.
- I przyszedł nasz klient - mruknął cicho do Bulstrode’a, przewracając kartkę na stronę z deserami.