22.07.2024, 21:30 ✶
– Och och ja wiem gdzie są stare ciuchy domowników! – Czy powinien wykrzyczeć to z takim entuzjazmem? No nie powinien. Ale cieszył się, że może się na coś przydać tej grupce szykującej się na Lammas, a bardzo, bardzo chciał być pomocny. Pewnie spojrzeli na niego jakoś, a on swoim antyspołecznym mózgiem zinterpretował, że to na pewno jest to słynne krzywe spojrzenie, od którego zwinął się nieco w sobie i wybąkał pod nosem przepraszająco: – No bo, bo Bee mi pokazywała no bo idę na tę no... idę na tańce bo mnie... bo mnie ktoś zaprosił i trzeba było się jakoś ten... ubrać inaczej niż tak? – Zasugerował, przekonywał, mówił prawdę, ale brzmiał tak jakby się jej wstydził.
– Tam na piętrze jest taka wielka wielka szafa i Bee mówiła, ze tam są rzeczy, których i tak już nikt nie nosi, więc... Ale ja chętnie pomogę przy tym strachu na wróble bo wiecie, bo no... bo je robiłem, co nie? Mogę też, jeśli potrzeba wyrzeźbić im jakieś twarze. Mam przy sobie coś co nada się na dłuto – a potem zorientował się, że Thomas wziął jeden z koszy i no pospiesznie zabrał drugi i poczłapał za nim jakby to on animagował normalnie w psa, a nie jego rozmówca. Byłoby bardzo śmiesznie gdyby już się znali, ale w swoich bardziej zwierzęcych postaciach: Hardwick jako pies, a Sam jako krogulec, bo zdarzało mu się w ptasiej formie przesiadywać w ogrodzie Warowni, zupełnie jakby był to jego ogród. Cóż mógł poradzić na fakt, że czuł się w niej bezpiecznie?
– Tam na piętrze jest taka wielka wielka szafa i Bee mówiła, ze tam są rzeczy, których i tak już nikt nie nosi, więc... Ale ja chętnie pomogę przy tym strachu na wróble bo wiecie, bo no... bo je robiłem, co nie? Mogę też, jeśli potrzeba wyrzeźbić im jakieś twarze. Mam przy sobie coś co nada się na dłuto – a potem zorientował się, że Thomas wziął jeden z koszy i no pospiesznie zabrał drugi i poczłapał za nim jakby to on animagował normalnie w psa, a nie jego rozmówca. Byłoby bardzo śmiesznie gdyby już się znali, ale w swoich bardziej zwierzęcych postaciach: Hardwick jako pies, a Sam jako krogulec, bo zdarzało mu się w ptasiej formie przesiadywać w ogrodzie Warowni, zupełnie jakby był to jego ogród. Cóż mógł poradzić na fakt, że czuł się w niej bezpiecznie?