22.07.2024, 23:20 ✶
Sophie niestety bywała naiwna i mogło być jej ciężko wyczuć czyjeś złe intencje. Nie lubiła się kłócić ani wchodzić w dyskusje, ponieważ przyzwyczajona była do posłuszeństwa. Przekomarzała się z kuzynami, ale obcy ludzie (a zwłaszcza mężczyźni), sprawiali, że czuła się niekomfortowo. Zauważyła, że wuj ją pochwalił, jednak bardzo przeraziła ją wizja radzenia sobie z trudnym klientem na jego oczach. Bała się, że źle ją oceni.
-Sprawdzić w praktyce?- Poruszyła się niespokojnie. Czy wuj zabierze ją do jakiegoś trudnego klienta, czy sam będzie udawał, żeby mogła poćwiczyć? Obie opcje ją przerażały! Jak niby miałaby stawić czoła niezadowolonemu Richardowi, nawet jeśli będzie wyobrażała sobie, że jest kimś zupełnie obcym?! To było niemożliwe, przecież wuj to wuj! Nie chciała, żeby był z niej niezadowolony, nawet jeśli będzie to tylko gra.
-Wujku, to może Leo albo Charlie mogliby udawać niezadowolonego klienta, a ja bym próbowała ich przekonać, żeby kupili nasz produkt?- Zaproponowała. Chciała pojechać z wujem na spotkanie, ale nie myślała, że mogą trafić na kogoś, kto będzie wybrzydzał lub był oszustem. Naprawdę nie była na to gotowa!
Kiedy Richard wspomniał o swojej żonie, Sophie wyraźnie się zainteresowała. Spojrzała na wuja bardzo uważnie. Świdrowała go wzrokiem, przekrzywiając lekko głowę w bok.
-I co wuj pomyślał, kiedy pierwszy raz zobaczył ciocię Rebecce?-Zapytała, uśmiechając się lekko.-Mogłeś odmówić, wujku? Zakochaliście się później w sobie? Chodziliście na randki?- Pytała. Miała nadzieję, że historia Richarda będzie choć trochę romantyczna. Miała zamiar zapytać o to samo ojca, a później Lorien.
-Sprawdzić w praktyce?- Poruszyła się niespokojnie. Czy wuj zabierze ją do jakiegoś trudnego klienta, czy sam będzie udawał, żeby mogła poćwiczyć? Obie opcje ją przerażały! Jak niby miałaby stawić czoła niezadowolonemu Richardowi, nawet jeśli będzie wyobrażała sobie, że jest kimś zupełnie obcym?! To było niemożliwe, przecież wuj to wuj! Nie chciała, żeby był z niej niezadowolony, nawet jeśli będzie to tylko gra.
-Wujku, to może Leo albo Charlie mogliby udawać niezadowolonego klienta, a ja bym próbowała ich przekonać, żeby kupili nasz produkt?- Zaproponowała. Chciała pojechać z wujem na spotkanie, ale nie myślała, że mogą trafić na kogoś, kto będzie wybrzydzał lub był oszustem. Naprawdę nie była na to gotowa!
Kiedy Richard wspomniał o swojej żonie, Sophie wyraźnie się zainteresowała. Spojrzała na wuja bardzo uważnie. Świdrowała go wzrokiem, przekrzywiając lekko głowę w bok.
-I co wuj pomyślał, kiedy pierwszy raz zobaczył ciocię Rebecce?-Zapytała, uśmiechając się lekko.-Mogłeś odmówić, wujku? Zakochaliście się później w sobie? Chodziliście na randki?- Pytała. Miała nadzieję, że historia Richarda będzie choć trochę romantyczna. Miała zamiar zapytać o to samo ojca, a później Lorien.