23.07.2024, 07:55 ✶
Tymczasem Esther wciąż uśmiechała się do niej przyjaźnie - współczująco nawet, kiedy dostrzegła jak bardzo zdenerwowana jest Sophie. Wyjęła z kieszeni munduru czekoladowego cukierka z truskawkowym nadzieniem i ostrożnie podsunęła go dziewczynie, jakby chciała tym dodać jej odwagi i przekonać, że wcale nie trafiła do Departamentu Przestrzegania Praw Czarodziejów za karę. Wręcz przeciwnie, ze strony panny Moss był to wyraz troski.
— O chłopakach — potwierdziła skinieniem głowy, a potem otworzyła teczkę, którą ze sobą przyniosła. Sophie ze swojego miejsca mogła dostrzec kartki z pieczęcią Ministerstwa Magii i wybity na maszynie napis “RAPORT” - wszystko to oczywiście do góry nogami. Poza tym kartki były puste, w związku z czym nasuwał się wniosek, że były to puste wzory czekające na uzupełnienie. Zza zakładki teczki nieśmiało wyglądała jakaś czarno-biała fotografia; widoczne było tylko czyjeś poruszające się ramię.
— Spokojnie, Sophie. Nie ściągnęliśmy cię tutaj, bo zrobiłaś coś złego, a dlatego, że obawiamy się, że ktoś mógł ci coś złego zrobić. Rozumiesz? — rzekła z tą samą łagodnością — Byłaś wczoraj na widowisku randkowym, prawda? Czy możesz opowiedzieć co się działo w jego trakcie i po nim?
@Sophie Mulciber
— O chłopakach — potwierdziła skinieniem głowy, a potem otworzyła teczkę, którą ze sobą przyniosła. Sophie ze swojego miejsca mogła dostrzec kartki z pieczęcią Ministerstwa Magii i wybity na maszynie napis “RAPORT” - wszystko to oczywiście do góry nogami. Poza tym kartki były puste, w związku z czym nasuwał się wniosek, że były to puste wzory czekające na uzupełnienie. Zza zakładki teczki nieśmiało wyglądała jakaś czarno-biała fotografia; widoczne było tylko czyjeś poruszające się ramię.
— Spokojnie, Sophie. Nie ściągnęliśmy cię tutaj, bo zrobiłaś coś złego, a dlatego, że obawiamy się, że ktoś mógł ci coś złego zrobić. Rozumiesz? — rzekła z tą samą łagodnością — Byłaś wczoraj na widowisku randkowym, prawda? Czy możesz opowiedzieć co się działo w jego trakcie i po nim?
@Sophie Mulciber