• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia

[08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
23.07.2024, 10:17  ✶  
– Moje żarty zawsze są bardzo śmieszne i na pewno w tej chwili umierałbyś ze śmiechu, gdybym żartowała – odparła Brenna, uśmiechając się do niego, surowy ton kompletnie ignorując. Ten działał na niej tylko w trzech przypadkach, i te trzy przypadki to byli matka, Albus Dumbledore i Patrick Steward. Może dlatego, że korzystali z tej sztuczki niezmiernie rzadko i gdy już to robili, wiedziała, że ma przerąbane.
Jej wyczyny za dzieciaka częściej były głupie i szczeniackie niż faktycznie odważne, ale różne drobne i mniej drobne obrażenia były dla niej normą. Rzadko jednak wykraczały ponad coś więcej niż parę siniaków czy skaleczeń, na które niekiedy szkoda było wręcz marnować kroplę eliksiru wiggenowego. Praca i Zakon trochę zmieniły… ale Brenna wciąż uważała, że mieści się w normie: w końcu członkowie Brygady Uderzeniowej mieli w Mungu swoją własną salę…
– To nie tak, że nie mogę – stwierdziła, tonem już mniej lekkim, wpadającym w łagodne tony. – Ale nie sądzę, żeby ta wiedza coś zmieniła w twoim życiu, a… sam wiesz. Lepiej by nie każdy wiedział o wszystkim.
Ona też nie wiedziała o niektórych kontaktach Patricka. Tak samo jak nie każdy, kto pakował się do walki, był świadom, jakie zamówienia spływały do wytwórców. Nie z powodu braku zaufania – chociaż Brenna bała się wręcz panicznie, że kiedyś przyjdzie dzień, gdy wpuszczą w szeregi zdrajcę, to nie wierzyła, że taki teraz był pośród nich – a raczej z obawy przed tym, że ktoś znajdzie się pod wpływem zaklęcia, zostanie schwytany czy własne zaufanie ulokuje w złej osobie.
A to co zobaczyła w ciemnościach znikającej wyspy, nie było czymś, o czym chciała rozmawiać. Na razie z kimkolwiek. Może nigdy z nikim. Pod pewnymi względami Brenna była bardzo szczera, pod innymi niemożliwie więc skryta.
– Bywało gorzej – zbyła go. – Poza tym jak zejdą te efekty, to już część będzie wygojona, nie? Dwie godziny temu nie mogłam w ogóle mówić, więc już nie mam na co narzekać i w ogóle – oświadczyła, poprawiając się nieco na swoim miejscu. Starała się jeszcze za bardzo nie ruszać, aby dać kolanom odpocząć i nie podeprzeć się przypadkiem dłońmi, a pozostawanie w bezruchu dla kogoś takiego jak Brenna było mało naturalne.
Obserwowała Cedricka, przekrzywiając lekko głowę, w ten charakterystyczny sposób, jakiego nabyła po tym, jak stała się animagiem. Robiła to często jako wilk, i niekiedy robiła jako człowiek.
Ofiara właśnie weszła do pułapki.
– Pewnie znowu siedzisz w pracy w nadgodzinach, co? Przygotowali ci tam już łóżko z twoim imieniem? – spytała. Doskonale widziała przecież, że to nie tylko przemęczenie. I nie tylko to, że jadł za mało, co miała nadzieję naprawić, gdy tylko skrzatka wróci z lemoniadą i przekąskami. – Ale chyba nie tylko praca cię dręczy, co? – zapytała, z pełną premedytacją przepychając rozmowę na niego, nie na siebie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3425), Cedric Lupin (3952)




Wiadomości w tym wątku
[08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 08.07.2024, 10:35
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 15.07.2024, 15:45
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 15.07.2024, 20:09
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 22.07.2024, 23:40
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 23.07.2024, 10:17
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 29.07.2024, 21:12
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 30.07.2024, 12:56
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 12.08.2024, 13:08
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 12.08.2024, 22:40
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 16.08.2024, 19:56
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 17.08.2024, 22:28
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 27.08.2024, 20:57
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Brenna Longbottom - 28.08.2024, 15:00
RE: [08.08. Warownia] Wypełniona przepowiednia - przez Cedric Lupin - 03.09.2024, 01:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa