• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi.

[popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi.
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#5
23.07.2024, 10:23  ✶  

Mimowolnie przewrócił oczami, widząc, jak na twarzy matki pojawił się uśmiech w odpowiedzi na nazwanie jej jego "koleżanką". Oczywiście, że jej się spodobał ten komplement - której kobiecie by się nie spodobał?

-Gdyby był to marsz przeciw królowej, pewnie byłoby bardziej krwawo, mamo - powiedział, akcentując ostatnie słowo i z zadowoleniem patrząc, jak na twarzy mugolskiego policjanta maluje się konsternacja. -I chyba wtedy byśmy nie zostali obsypani brokatem.

Co prawda nie było go dużo i większość, wraz z płatkami kwiatów, wylądowała u ich stóp, ale lekki wiaterek zgarnął trochę kolorowych drobinek i te osadziły się na ich włosach i twarzach. Jessie otarł policzki i nos, z włosów pewnie się tego pozbędzie dopiero po prysznicu.

-To by wyjaśniało tych tulących się mężczyzn i całujące ze sobą dziewczyny - dodał, przyglądając się owym obrazkom trochę dłużej, niż by "wypadało".

W świecie czarodziejów głównym wyznacznikiem bycia "lepszym" był status krwi. Im więcej pokoleń, których krew nie została skalana krwią mugoli, tym większy prestiż rodziny, ich bogactwo i, nierzadko, wpływy. Wiązały się z tym również aranżowane małżeństwa, mające tylko dwa zadania - wydać na świat kolejne pokolenie i zachować czystość krwi. Takie małżeństwa zawierane były z "rozsądku", nie z uczucia, więc Jessie był właściwie przeciwko nim. Co dobrego niby mogło dać zmuszanie swoich dzieci do składania przysięgi wierności małżeńskiej osobie, z którą nierzadko nie łączyła ich nawet przyjaźń? Czasami byli to nawet ludzie zupełnie sobie obcy, czasami nawet różniący się zdecydowanie wiekiem. Jak niby mogli oni zbudować zdrowy dom, w którym będą mogli wychować swoje dzieci na dobrych ludzi?

Równość dla mniejszości seksualnych. Równość dla miłości.

Czy gdyby Charlotte i Ned byli te 20 lat młodsi, czy wraz z Jonathanem również wzięliby udział w tej paradzie, jako młodzi buntownicy, sprzeciwiający się swoim rodzicom, walczący o prawo do własnej miłości i wolności?

Czy gdyby Charlotte nie zachowała się w Nedzie Kelly i nie uciekłaby z nim do Stanów, czy wyszłaby za Jonathana? Jak wyglądałoby ich małżeństwo? Kim byliby Jessie, Rita i ich młodszy brat, gdyby ich ojcem nie był Ned, a Jonathan?

Kolorowi Ludzie nie byli chętni do bójki, jak zauważył Jessie, ale było kilku mugoli, ubranych mniej kolorowo, którzy obserwowali uważnie całe towarzystwo i ich postawy mówiły jasno, że byli gotowi w każdej chwili ruszyć z uniesionymi pięściami do każdego, kto ośmieli się przekroczyć granicę.

-To chyba dobry pomysł, ale...

Jessie zatrzymał się wzrokiem na jednym z mężczyzn, opierających się o ścianę. Z całą pewnością był te kilka lat starszy od niego, był łysy, ładnie opalony i nie miał koszulki, świecąc w oczy umięśnioną klatką piersiową. Przesunął wzrokiem po całej sylwetce młodego Kelly'ego, przygryzł dolną wargę i mrugnął do niego. Jessie od razu odwrócił wzrok, onieśmielony. Zrobiło mu się gorąco.

-Ekhem... Chy-chyba nie znajdziemy tutaj takiego - szepnął, nachylając się do matki.

Z drugiej strony równie przystojny mugol gwizdnął przeciągle, z flirciarskim uśmiechem wpatrując się w nogi Charlotte.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charlotte Kelly (1695), Jessie Kelly (2066)




Wiadomości w tym wątku
[popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Jessie Kelly - 21.07.2024, 20:56
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Charlotte Kelly - 22.07.2024, 09:44
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Jessie Kelly - 22.07.2024, 10:44
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Charlotte Kelly - 23.07.2024, 09:45
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Jessie Kelly - 23.07.2024, 10:23
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Charlotte Kelly - 24.07.2024, 11:26
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Jessie Kelly - 24.07.2024, 18:31
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Charlotte Kelly - 26.07.2024, 10:11
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Jessie Kelly - 27.07.2024, 01:36
RE: [popołudnie, 01/07/1972] Wszyscy są sobie równi. - przez Charlotte Kelly - 29.07.2024, 07:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa