• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria

[2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#13
23.07.2024, 21:40  ✶  

Jedno powinno zostać ustalone. Stanisław Andrzej z Borginów był poszukiwany za niewinność, a takie dobre chłopaki - jak on - to patrzą na świat zza krat. Stanley oczywiście nie chciał patrzeć na świat zza krat. Nie chciał też nikogo pozdrawiać do więzienia - może po za Brenną, której taka odsiadka by się przydała, ponieważ mogłaby przemyśleć swoje zachowanie.

- Nic  wielkiego się nie stało - zapewnił. Nie chciał, aby młoda mama musiała się czymś przejmować. Jeszcze by zeszła na jakiś zawal serca i Sauriel zostałby sam z dwójką małych kociąt. To oczywiście było bardzo nie rozważne, wszak sam momentami był jak tamie małe kocię. Też się kładł tam gdzie było wygodnie, też lubił pokazać pazurki, a i mruczeć potrafił jak chciał. No po prostu człowiek orkiestra.

- Jeżeli będę potrafił - przyznał. No bo co miał jej odpowiedzieć? Znając Victorię to zaraz go zapyta o definicję mitochondrium czy rolę miednicy w życiu człowieka. Na szczęście Stanley już wiedział. Miednica służyła do trzymania ogórków! Takie to było proste. Ale czy to mogło znaczyć, że każdy człowiek trzymał jakieś ogórki przy sobie w każdym momencie? To brzmiało jak pytanie z jakiegoś rozszerzonego fakultetu na który Borgin nie uczęszczał... Może i lepiej.

Cóż, to nie było zadne podchwytliwe pytanie. Znaczy było, ale nie z pszyrki. Dlaczego Lestrange musiała taka być? Stanley zaczął aż współczuć Rookwoodi. W końcu Victoria też musiała go bombardować setkami pytań odnośnie jakichś pokręconych tematów przyrodniczych. To pewnie było tak - Sauriel bawił się z ich kociętami, przychodziła szanowna pani nie-Rookwood-a-Lestrange i rzucała mu pytanie o definicję rozkładu atomowego marchewki wśród bakłażanów, które zostały wysiane na początku maja. I co miał wtedy zrobić biedny wampirek? No załamać się psychicznie albo wyjść z siebie i stanąć obok.

- Po pierwsze to nie ukrywam. Sauriel dobrze wie gdzie może wie ze mną spotkać, a to jest najważniejsze - odparł po mistrzowsku pierwszy zarzut. Te lekcje ocieplania relacji z jego funflem to nie poszły jednak na marne! Po drugie to najważniejsze osoby wiedziały gdzie go spotkać, więc gdzie problem? Nie rozumiał - No i co w tym złego? Nie można już napisać listu do własnego kumpla z którym dzieliło się dormitorium przez 7 lat? A po drugie nie wiedziałem, że Laurent taki jest. Myślałem, że mamy umowę - starą jak świat, że do własnego gniazda się nie sra. Co więcej, byli przecież połączeni krwią czy inne takie dyrdymały po tym całym statku, a tutaj pan Prewett postanowił zrobić przysłowiową sześćdziesiątkę na swojego koleszke. No nie miło, nie miło.

- Cóż, może? Dowiedziałem się o tym tylko i wyłącznie z gazety. Zresztą dlaczego miałbym chcieć krzywdzić Laurenta? Niczym mi w życiu nie zaszkodził - bronił się jakby właśnie zwracała mu uwagę, że się znęca nad Prewettem. A tak przecież nie było! Aż się chciało powiedzieć proszem paniom, ale Laurent jest cool kidem razem z nami, chociaż Victoria pewnie by tego nie zrozumiała i Borgin dostałby jakąś karę. Tragedia.

- Jasne. Możesz ją ode mnie pozdrowić - dodał z sarkazmem w głosie. Nie chciał mieć nic wspólnego z tą starą bzdźiągwą, którą niektórzy nazywali własną szefową - Wspominaj. Nic takiego nie było tam napisane. Nic co by sprawiło, że nagle stałbym się bardziej poszukiwany od sama wiesz kogo - wyjaśnił. Lestrange robiła to co do niej należało i tyle mógł zrobić. Nie mógł jej zabronić tego robić, bo jeszcze kazałaby mu pokazać swoje notatki, a tych przecież nie miał przy sobie, a w biurku w Głębinie.

Ze wszystkich trzech szkodników, które się teraz kręciły po jej pracowni, to właśnie Stanley był najmniej kumaty w te całe pszyrkowe rzeczy. Już pewnie te dwa koty więcej wiedziały od niego i to tylko dlatego, że przebywały z Victorią. Cóż, tak się zdarza.

- Eee.... mhm - zgodził się. Nie chciał jej obrażać, bo miała asa w rękawie o którym dobrze wiedziała. Była perfekcyjnie przekonana o tym jak wywołać u niego palpitacje serca. Był taki jeden trick...

Poszedł grzecznie za Victorią i czym prędzej zajął się czyszczeniem własnego uzębienia.

Kiedy tylko przymknął drzwi, stanął naprzeciwko lustra i zaczął się zastanawiać. Kurwa. Jak to było? Co tam Victoria się tak produkowała? Wyszoruj zęby, coś tam potrzymaj przez kilka minut? Dobra. Jakoś tak. Postanowił zrobić to według jednej idei - tanio, za to byle jak.

Za drzwiami to był chyba jakiś remont albo Sauriel przyszedł, bo takie skoki to były tylko w jego stylu. Stanley jednak się nie przejmował i szorował tym czymś swoje zęby.

- Dobra, wysripipi, a nie wykipi. Nie trzeba tego trzymać pięć minut - oburzył się po jakichś trzynastu sekundach i czym prędzej wypluł, płucząc przy tym zęby - Ile można to trzymać w buzi. Jeszcze żeby to było jakieś rumiankowe czy miętowe, to nie... - marudził do samego siebie, aż w końcu wyruszył do drzwi. Te zaraz otworzył i się wyszczerzył.

- I jak? Działa? - zapytał Lestrange, bo sam po przepłukaniu tego nie sprawdził. To oczywiście nie mogło zadziałać, bo ćwierć minuty nie jest nawet blisko do pięciu minut. Cóż, Borgin już tak miał z tymi wszystkimi wybrykami przyrodniczymi. Nie ufał im i było to pewne.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (6528), Victoria Lestrange (5589)




Wiadomości w tym wątku
[2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 25.05.2024, 23:54
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 26.05.2024, 10:57
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 26.05.2024, 22:00
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 27.05.2024, 00:20
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 29.05.2024, 00:09
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.06.2024, 00:23
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 08.06.2024, 19:51
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 10.06.2024, 21:03
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 11.06.2024, 21:36
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 15.06.2024, 18:23
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 30.06.2024, 19:59
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.07.2024, 16:35
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 23.07.2024, 21:40
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.07.2024, 22:53
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 30.07.2024, 21:27
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 13.08.2024, 13:31
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 24.08.2024, 21:33
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.09.2024, 18:57
RE: [2.08.1972] Doppelganger, czyli Thoran jak ja cię kurwa nienawidzę | Stan & Victoria - przez Stanley Andrew Borgin - 16.12.2024, 22:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa