23.07.2024, 22:14 ✶
Co? Ten strój? - James zaśmiał się głośno, ciągle zamiatając kuchnię.
Nie będę Cię zanudzał historią tego stroju. - Skwitował trochę opiekuńczo, ale stanowczo. Nie chciało mu się zbytnio tłumaczyć tego, skąd pochodził i czy w ogóle coś oznaczał ten strój. Stopniowo kontynuował zamiatanie kuchni, nucąc jakąś bliżej nieznaną piosenkę. Całkowicie się tego nie spodziewał, ale po części wydawało mu się, że był w swoim żywiole. Coś sprawiało, że zwykłe zamiatanie podłogi sprawiało mu częściową przyjemność. Możliwe, że miało to związek z faktem, że był z rodziną. Zbyt długie oderwanie się od nich sprawiło, że cieszył się nawet takimi głupimi rzeczami, jak zamiatanie.
Chleb! Upieczmy go! - Szybka myśl przeszła mu przez głowę i niemalże w identycznym czasie została wykrzyczana na głos. Może po prostu głupi pomysł wpadł do głowy, ale z drugiej strony spędzenie czasu z rodziną - chociażby tylko z siostrą - sprawiało, że ten pomysł wcale nie wydawał się taki beznadziejny. Ciekawiło go, co sądziła o tym pomyśle, toteż z uśmiechem na twarzy patrzał na nią, niemalże nie dając jej szansy na odmowę. Kto w końcu odmówiłby takiemu wielkiemu pluszowemu misiowi, jak on?
Nie będę Cię zanudzał historią tego stroju. - Skwitował trochę opiekuńczo, ale stanowczo. Nie chciało mu się zbytnio tłumaczyć tego, skąd pochodził i czy w ogóle coś oznaczał ten strój. Stopniowo kontynuował zamiatanie kuchni, nucąc jakąś bliżej nieznaną piosenkę. Całkowicie się tego nie spodziewał, ale po części wydawało mu się, że był w swoim żywiole. Coś sprawiało, że zwykłe zamiatanie podłogi sprawiało mu częściową przyjemność. Możliwe, że miało to związek z faktem, że był z rodziną. Zbyt długie oderwanie się od nich sprawiło, że cieszył się nawet takimi głupimi rzeczami, jak zamiatanie.
Chleb! Upieczmy go! - Szybka myśl przeszła mu przez głowę i niemalże w identycznym czasie została wykrzyczana na głos. Może po prostu głupi pomysł wpadł do głowy, ale z drugiej strony spędzenie czasu z rodziną - chociażby tylko z siostrą - sprawiało, że ten pomysł wcale nie wydawał się taki beznadziejny. Ciekawiło go, co sądziła o tym pomyśle, toteż z uśmiechem na twarzy patrzał na nią, niemalże nie dając jej szansy na odmowę. Kto w końcu odmówiłby takiemu wielkiemu pluszowemu misiowi, jak on?
I'm A Hunter And I Love You. But The Thing I Love The Most Is Hunting Things I Love.
But Still, Love U <3