24.07.2024, 13:50 ✶
To był dość spokojny lipcowy dzień kiedy Thomas przejął od siostry obowiązki w Klubokawiarni, żeby sama mogła sobie nieco odpocząć i spędzić czasu z córką. Ten układ działał bardzo dobrze odkąd zamieszkali razem - raz zajmował się Mabel, a raz pomagał w prowadzeniu biznesu i nigdy nie narzekał, w końcu to nie tak, że Nora go przymuszała do tego, sam się jej z wszystkim oferował. A że dzięki temu mógł być bliżej swojej rodziny i zadbać o jej bezpieczeństwo.
Nie był dzisiaj dużego ruchu, dlatego też Thomas siedział sobie czytając książkę i od czas udo czasu notując coś w notesie, korzystał z tego, że jest spokój aby móc prowadzić swoje badania, przecież nie mógł tego wiecznie robić w nocy, bo zacznie wyglądać jak szop i jeszcze oberwie wiązanką na temat dbania o siebie od siostry.
Podniósł wzrok, kiedy dzwonek nad drzwiami oznajmił, że ktoś właśnie wszedł do środka. nie spodziewał się, że ujrzy w drzwiach ten postać o kasztanowych włosach, którą spotkał pewnego felernego poranka w czerwcu. W sumie to poznał ją chyba wieczór wcześniej, ale tego żadne z nich nie pamiętało. Uśmiech wpłynął na usta, bo rozpoznał te osobę.
- Witaj - odezwał się do Fiery składając swoją książkę i chowając pod ladą. - Miło cię widzieć ponownie. Napijesz się czegoś? Dzisiaj mamy pyszne pączki z malinami, cynamonki i babeczki z truskawkami - wymienił od razu i zaoferował jej jeden z wolnych stolików.
Nie był dzisiaj dużego ruchu, dlatego też Thomas siedział sobie czytając książkę i od czas udo czasu notując coś w notesie, korzystał z tego, że jest spokój aby móc prowadzić swoje badania, przecież nie mógł tego wiecznie robić w nocy, bo zacznie wyglądać jak szop i jeszcze oberwie wiązanką na temat dbania o siebie od siostry.
Podniósł wzrok, kiedy dzwonek nad drzwiami oznajmił, że ktoś właśnie wszedł do środka. nie spodziewał się, że ujrzy w drzwiach ten postać o kasztanowych włosach, którą spotkał pewnego felernego poranka w czerwcu. W sumie to poznał ją chyba wieczór wcześniej, ale tego żadne z nich nie pamiętało. Uśmiech wpłynął na usta, bo rozpoznał te osobę.
- Witaj - odezwał się do Fiery składając swoją książkę i chowając pod ladą. - Miło cię widzieć ponownie. Napijesz się czegoś? Dzisiaj mamy pyszne pączki z malinami, cynamonki i babeczki z truskawkami - wymienił od razu i zaoferował jej jeden z wolnych stolików.