• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody

[26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#6
10.01.2023, 12:02  ✶  

Geraldine nie zamierzała się angażować przynajmniej oficjalnie w żadną ze stron konfliktu. Nie należała do osób, które czułyby potrzebę, aby działać na czyjeś rozkazy. Od zawsze lubiła sama mieć władzę nad swoim losem, nie potrafiła służyć, wykonywać poleceń. To zupełnie nie pasowało do jej charakteru. Zawsze robiła to, na co miała ochotę. Jeśli więc odczuwała potrzebę, aby komuś pomóc robiła to, ale na swoich własnych zasadach. Zawsze. Miała pewne poglądy, których się trzymała, starała się nie przekraczać granic i ceniła ludzkie życie. Może z magicznymi stworzeniami było jednak trochę inaczej, ale potrafiła dostrzec różnice w polowaniu na stworzenia, z których czarodzieje tworzyli różne przedmioty, a polowaniem na ludzi, którzy zasłużyli sobie na to tylko i wyłącznie tym, że albo płynęła w ich żyłach krew nie taka jak powinna, albo zadawali się z tymi, którzy nie mieli magicznych umiejętności.

- Oczywiście Ida, jestem w tym z Tobą.- Nie zamierzała opuścić przyjaciółki w tym momencie. Nie wybaczyłaby sobie, gdyby coś się jej stało. Do tego najwyraźniej ktoś tutaj cierpiał, nie zamierzała zostawić tej osoby samej sobie, szczególnie, że oprawcy mogli nadal znajdować się gdzieś w pobliżu.

Usłyszały głos, który dochodził z wnętrza sklepu. Gerry mocniej ścisnęła różdżkę, była gotowa do ewentualnego ataku, nie zamierzała się wahać. Mężczyzna stał oparty o półkę. Nie wyglądał najlepiej, choć patrząc na to, w jakiej sytuacji się znalazł, to dobrze, że żył. Mogło się to skończyć zdecydowanie inaczej. Geraldine stała za Idą, nie zamierzała się wtrącać w ich rozmowę, w końcu ona pojawiła się tutaj zupełnie przypadkowo, to Moody wiedziała co powinna robić, ona była jedynie jej wsparciem.

Kiedy mężczyzna złapał ją za nogę po jej ciele przeszedł nieprzyjemny dreszcz. Poczuła, że jej też do dotyczy. Prosił ją o pomoc, nie zamierzała zwlekać. - Znajdziemy ją.- Szepnęła cicho do mężczyzny. Widok tego wszystkiego mocno ją poruszył. Śmierciożercy nie mieli oporów, aby zabijać ludzi, kiedy widziała to z bliska docierało do niej, że naprawdę źle się dzieje i wojna najwyraźniej już się rozpoczęła.

- Nie przewidzicie wszystkie Ida, musimy ją znaleźć, on by sobie nie wybaczył, gdyby jej się coś stało. Zresztą, ja też.- Czuła odpowiedzialność za uratowanie córki mężczyzny. - Tak, chodźmy, szkoda czasu. Powinnyśmy sobie poradzić z dwoma, co nie?- Ida jako auror na pewno miała doświadczenie, Gerry może nie do końca takie, ale również radziła sobie z niebezpieczeństwem, razem powinny dać radę.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (2138), Ida Moody (1348), Papa Legba (512)




Wiadomości w tym wątku
[26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Ida Moody - 22.12.2022, 15:33
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.12.2022, 23:20
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Ida Moody - 23.12.2022, 13:21
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.12.2022, 12:34
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Ida Moody - 02.01.2023, 16:59
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.01.2023, 12:02
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Papa Legba - 12.05.2023, 21:50
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.05.2023, 11:54
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Papa Legba - 15.05.2023, 18:39
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.05.2023, 23:29
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Papa Legba - 17.05.2023, 21:06
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.05.2023, 12:04
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Papa Legba - 20.05.2023, 21:38
RE: [26/11/70] — pierwsze ataki śmierciożerców g.yaxley&i.moody - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.05.2023, 11:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa