Usługi Geraldine można było sobie wykupić, jednak nie atakowała ludzi. Kenzie mogła tego nie wiedzieć, pewnie by się roześmiała, gdyby usłyszała, jakie obawy miała dziewczyna, kiedy ją zobaczyła. Czasy jednak nie należały do najbardziej bezpiecznych, także rozumiała ten początkowy dystans, który zauważyła.
- Myślisz, że ten patyk Ci w czymś pomoże?- Roześmiała się, kiedy tamta zademonstrowała jej kij, który chyba miał jej służyć za jakiś element obronny. Niby mogła nim kogoś uderzyć, jednak nie sądziła, że będzie to trwałe rozwiązanie. W końcu było to tylko i wyłącznie drewno. - Tak, coś jest specyficznego w tym miejscu, ciekawe, że magia zupełnie tutaj nie działa.- Chyba jeszcze nie zdarzyło jej się trafić na podobny problem. Cóż, różne dziwne miejsca można było spotkać na świecie, najwyraźniej to było kolejne z nich.
- W sumie tak, można sprawdzać nim podłoże, to chyba jedyne zastosowanie takiego kija.- Nie był to wcale taki głupi pomysł, jak się jej na początku wydawało, aczkolwiek sprawdzanie podłoża zdecydowanie spowalniało ich wyjście z tego miejsca, a Yaxley chciała jak najszybciej się stąd oddalić. Z początku nieco sceptycznie nastawiona do tego nieszczęsnego kija sięgnęła po gałąź, która miała być jej własną.
Szła więc teraz powoli przed siebie, badając miejsca na których miała stanąć patykiem. Nie chciałaby zakopać się w błocie, tym bardziej, że miała świadomość, że była zdecydowanie cięższa od tej blondynki, którą spotkała. Miałaby problem, żeby ją wyciągnąć, gdyby błoto postanowiło ją pochłonąć. - Spokojnie, nie w takich miejscach już bywałam, mam trochę doświadczenia w pracy w trudnych warunkach.- Rzekła jeszcze, chociaż zaczęła zwracać uwagę na rośliny, które znajdowały się pod jej stopami. Zastanawiała się jedynie nad tym, czy skoro one nie mogły korzystać z magii, to i roślinom nie powinno być trochę trudniej żyć w tym miejscu? Wolałaby jednak tego nie sprawdzić na własnej skórze.
Szły więc razem przez te mokradła poszukując wyjścia. Yaxley miała nadzieję, że powoli się do niej zbliżały, nie chciałaby mierzyć się z żadnym dzikim stworem bez magii.