28.07.2024, 23:36 ✶
—05/08/1972—
Belle,
mam nadzieję, że twoje czarne jak heban serce zabije wolniej na wieść, że czuję się bardzo zawiedziony tym, że nie udało nam się spotkać na tegorocznym Lammas. Jesteś jedną z niewielu osób, które mogły mi umilić ten wielki dzień, a z nikim nie czułbym się tak pewnie, jak z tobą.
Widać, że ten cały kowen cienko przędzie po tym, jak dostali po tyłkach w Beltane i Lithę. Wychodzi na to, że w tej całej nieudolności potykają się już o własne nogi. Jakby tego było mało, wszędzie kręciły się jakieś dzieci ze szkolnego kółka muzycznego. Nie miałem pojęcia, że Hogwart tak bardzo zszedł na psy, że wysyła dzieci w formie grajków. Dzięki niech będą Merlinowi, że chociaż wypuścili ich na scenę na samym początku przed tym całym cyrkiem, który zjechał się do miasta.
W każdym razie... Wprawdzie jestem wielce niepocieszony tym, że nie dotrzymałaś mi towarzystwa w tym okropnym słonecznym dniu, tak ja o tobie nie zapomniałem. Nie do końca wiem, co ty tam właściwie robisz w tym całym Pogotowiu Ratunkowym, ale stawiam, że nie zawsze siedzisz w biurze, zajadając pączki, jak ci wszyscy Brygadziści z dowcipów, więc mam nadzieję, że ten niepozorny zestaw ci się przyda.
Według mojego ojca to Eliksir chroniący przed ogniem, który niweluje zawczasu wszelkie obrażenia, jakie może wyrządzić ci ogień. Aż dziwne, że można było to sobie tak po prostu wylosować, na tym pożal się Merlinowi kiermaszu. Oby to nie była podróbka. Może przyda ci się podczas jednej z ciężkich interwencji? A może zachowasz na coś bardziej ''bombowego'' z naszymi znajomymi? Ten wybór pozostawiam tobie, ale mam nadzieję, że nie wzgardzisz prezentem.
mam nadzieję, że twoje czarne jak heban serce zabije wolniej na wieść, że czuję się bardzo zawiedziony tym, że nie udało nam się spotkać na tegorocznym Lammas. Jesteś jedną z niewielu osób, które mogły mi umilić ten wielki dzień, a z nikim nie czułbym się tak pewnie, jak z tobą.
Widać, że ten cały kowen cienko przędzie po tym, jak dostali po tyłkach w Beltane i Lithę. Wychodzi na to, że w tej całej nieudolności potykają się już o własne nogi. Jakby tego było mało, wszędzie kręciły się jakieś dzieci ze szkolnego kółka muzycznego. Nie miałem pojęcia, że Hogwart tak bardzo zszedł na psy, że wysyła dzieci w formie grajków. Dzięki niech będą Merlinowi, że chociaż wypuścili ich na scenę na samym początku przed tym całym cyrkiem, który zjechał się do miasta.
W każdym razie... Wprawdzie jestem wielce niepocieszony tym, że nie dotrzymałaś mi towarzystwa w tym okropnym słonecznym dniu, tak ja o tobie nie zapomniałem. Nie do końca wiem, co ty tam właściwie robisz w tym całym Pogotowiu Ratunkowym, ale stawiam, że nie zawsze siedzisz w biurze, zajadając pączki, jak ci wszyscy Brygadziści z dowcipów, więc mam nadzieję, że ten niepozorny zestaw ci się przyda.
Według mojego ojca to Eliksir chroniący przed ogniem, który niweluje zawczasu wszelkie obrażenia, jakie może wyrządzić ci ogień. Aż dziwne, że można było to sobie tak po prostu wylosować, na tym pożal się Merlinowi kiermaszu. Oby to nie była podróbka. Może przyda ci się podczas jednej z ciężkich interwencji? A może zachowasz na coś bardziej ''bombowego'' z naszymi znajomymi? Ten wybór pozostawiam tobie, ale mam nadzieję, że nie wzgardzisz prezentem.
Do następnego razu,
Rabastan