01.08.2024, 15:32 ✶
- W późniejszym czasie będę mógł przyjechać na jakiś czas, żeby was wspomóc, może nie na tak długo jak obecnie, ale na pewno na kilka dni - dodał jeszcze już całkiem poważnie, nie chciał co prawda porzucać tego stanowiska przed skończeniem pracy, jednak wiedział już, że nie może przeciągać powrotu na Wyspy w nieskończoność. Nie kiedy już dał swoje słowo.
- To ja już nie wiem co jest gorsze - powiedział żartobliwie ale pokiwał głową ze zrozumieniem. Nic dziwnego, medycy mieli wiele sposobów, żeby odpłacać się osobom, które zalazły im za skórę.
Pokiwał głową na wyjaśnienia Cathala odnośnie zabezpieczeń przed mugolami, nie wiedział czego miał się spodziewać, wszystko było już rozplanowane i działało od jakiegoś czasu, więc nie mieli tego zaniedbanego.
- Wybaczysz teraz? Chciałbym się rozpakować i obejrzeć okolicę choć raz nim wsiąknę pod ziemią - skinął głową Shafiqowi z uśmiechem i po tym pożegnaniu udał się do swojego namiotu, aby uporządkować rzeczy i do podręcznej torby przenieść wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, które mogą mu się przydać pod ziemią. Wolał mieć to już przygotowane, nawet jeśli do środka uda się dopiero jutro- to nie będzie musiał marnować czasu rano.
Koniec sesji