01.08.2024, 18:38 ✶
- To jak już przekonam siostrę, to odezwę się do ciebie, może pomożesz w układaniu naszego hipogryfa - rzucił niby jako żart, ale faktycznie by pomyślał o niej wtedy. Inną sprawą jest fakt, że to raczej nie nastanie zbyt szybko, no chyba, że jego siostra upadnie o raz za dużo na głowę, albo uda mu się z Mabel ją jakoś przekonać - co było jednak wątpliwe.
Zaśmiał się głośno na pytanie Fiery i pokiwał przecząco głową.
- Nie, on po prostu próbuje być niezwykle zabawny, ale nie zawsze mu wychodzi - powiedział rozbawiony i popatrzył na Pazura kręcąc głową, chciał jeszcze coś dodać, ale w tym samym czasie, kocur otworzył swój pyszczek.
- W końcu zwierzęta upodabniają się do swoich właścicieli - zostawiając Thomasa z lekko otwartymi ustami na sekundę. Co za bezczelna bestia z niego! A potem przyjdzie po smaczki, bo on przecież taki dobry i grzeczny to zasługuje na smaczna co minutę- niedoczekanie jego.
- O klauna szukacie, ten tutaj się nada, ale nie wiem czy go Nora puści, bo jednak użyteczny jest z niego...
- Słuchaj no, czy ty znowu piłeś herbatę z kocimiętki czy może jadłeś jakieś kości? Bo coś mocno wyszczekany dzisiaj jesteś - zapytał oburzony słowami swojego towarzysza, zdecydowanie czasami mógł sobie odpuścić bycie uszczypliwym gnojkiem.
- Oczywiście, że mięciutkie, sam je myje - odpowiedział Pazur i zaczął mruczeć, kiedy tylko dłoń Fiery zaczęła go głaskać, a kiedy tylko zaczęła drapać go za uchem to mogła mieć wrażenie jakby dotykała wyjątkowo włochaty i miły w dotyku silnik motocykla, tak się rozmruczał.
Thomas przewrócił oczami, czasami zapominał już jaki jest Kapitan w stosunku do ludzi których nie zna, nie miał tylko pojęcia jakim cudem jego koci towarzysz ma akurat cechy tak podobne do niego - nie mógłby być jak Karl przeciwieństwem swojego człowieka? Cóż, głupia myśl, wtedy by się tak dobrze nie dogadywali, nie ważne jak bardzo się czasami denerwują nawzajem.
Zaśmiał się głośno na pytanie Fiery i pokiwał przecząco głową.
- Nie, on po prostu próbuje być niezwykle zabawny, ale nie zawsze mu wychodzi - powiedział rozbawiony i popatrzył na Pazura kręcąc głową, chciał jeszcze coś dodać, ale w tym samym czasie, kocur otworzył swój pyszczek.
- W końcu zwierzęta upodabniają się do swoich właścicieli - zostawiając Thomasa z lekko otwartymi ustami na sekundę. Co za bezczelna bestia z niego! A potem przyjdzie po smaczki, bo on przecież taki dobry i grzeczny to zasługuje na smaczna co minutę- niedoczekanie jego.
- O klauna szukacie, ten tutaj się nada, ale nie wiem czy go Nora puści, bo jednak użyteczny jest z niego...
- Słuchaj no, czy ty znowu piłeś herbatę z kocimiętki czy może jadłeś jakieś kości? Bo coś mocno wyszczekany dzisiaj jesteś - zapytał oburzony słowami swojego towarzysza, zdecydowanie czasami mógł sobie odpuścić bycie uszczypliwym gnojkiem.
- Oczywiście, że mięciutkie, sam je myje - odpowiedział Pazur i zaczął mruczeć, kiedy tylko dłoń Fiery zaczęła go głaskać, a kiedy tylko zaczęła drapać go za uchem to mogła mieć wrażenie jakby dotykała wyjątkowo włochaty i miły w dotyku silnik motocykla, tak się rozmruczał.
Thomas przewrócił oczami, czasami zapominał już jaki jest Kapitan w stosunku do ludzi których nie zna, nie miał tylko pojęcia jakim cudem jego koci towarzysz ma akurat cechy tak podobne do niego - nie mógłby być jak Karl przeciwieństwem swojego człowieka? Cóż, głupia myśl, wtedy by się tak dobrze nie dogadywali, nie ważne jak bardzo się czasami denerwują nawzajem.