• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami

[01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
01.08.2024, 21:55  ✶  
– To on ma chłopaka? – zdziwiła się Brenna, który nigdy nie brała Basiliusa za geja. Po pierwsze, bo w świecie czarów i latach siedemdziesiątych o pewnych rzeczach w socjecie się nie mówiło i nie była do końca świadoma, ile osób o różnych preferencjach ją otacza: owszem, może i miał pewne podejrzenia wobec brata, a Morpheus powiedział jej to i owo, ale nie zdawała sobie sprawy… jak szerokie jest to zjawisko. Po drugie, bo przecież sama zepsuła mu randkę z kobietą. No i jakby się zastanowić, Prewett był niemal idealnym kandydatem na męża – poczucie humoru, przyzwoita natura, rozum, sporo cierpliwości, dobry zawód, i wyglądał nie najgorzej.
– Najpierw chyba trzeba będzie go umyć – stwierdziła krytycznie, spoglądając na księżyc pośród gwiazd. Nie znała się za bardzo na malowaniu, ale miała wrażenie, że nałożenie farby na kurz nie będzie skuteczne: na całe szczęście mieli zaklęcia, które mogły podziałać skuteczniej niż stanie na drabinie wraz ze ścierką. Obserwowała więc teraz ten sufit, zupełnie nieświadoma przemyśleń Millie, co do własnej przydatności czy nieprzydatności. – Czeka nas tutaj w ogóle masa pracy, ale no… możemy potrzebować kryjówek, do które nie są pełne ludzi jak Warownia, i nie są tak… tak mega – mega tajne jak Strażnica.
Chociaż naprawdę miała nadzieję, że nie będą tego miejsca ostatecznie potrzebować do tajnych działań albo do ukrywania się, to musiała przygotować się na taką ewentualność. Wszyscy musieli.
– Jasne, nie krępuj się – odparła automatycznie, ani myśląc zabraniać jej rytuału, jeżeli miała na niego ochotę. Nikogo nie krzywdził, nie pomoże, to nie zaszkodzi, a skoro Millie czuła taką potrzebę, to czemu nie? Miles zawsze miała pewien pociąg do tego co nierealne i niewidoczne, do wróżenia i do spirytualizmu, co pewnie było częścią dziedzictwa Trelawneyów. Sama Brenna zresztą jakoś w Lammas czuła się trochę mniej sceptyczna do bóstw niż zwykle – chociaż nie to, że w nie na co dzień nie wierzyła. Chyba wierzyła, po prostu na ogół trochę powątpiewała w ich opiekę.
Gdy Moody krążyła więc po salonie i halu z szałwią, w ten sposób „informując” Księżycowy Staw, że nie jest już sam, Brenna zabrała się do zadania przywracania go do życia nieco bardziej pragmatycznie – zrywając płachty z mebli w salonie, jedna po drugiej, i wyrzucając za pomocą zaklęcia zgromadzony w pomieszczeniu kurz przez uchylone okno. Na inne pomieszczenia, na dokładniejsze porządku, przyjdzie czas wkrótce, gdy uda się znaleźć jakiś dzień, kiedy więcej osób będzie miało akurat wolne w pracy.
Ale już teraz, gdy znikał ten kurz, gdy narzuty odsłaniały meble, dom zdawał się... trochę mniej opuszczony.
I Brenna może ulegała wyobraźni, a tę miała w gruncie rzeczy bujną, ale mogłaby przysiąc, że w powietrzu niemal wisi atmosfera wyczekiwania.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2208), Millie Moody (2252)




Wiadomości w tym wątku
[01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Brenna Longbottom - 25.07.2024, 11:29
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Millie Moody - 28.07.2024, 00:28
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Brenna Longbottom - 29.07.2024, 11:51
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Millie Moody - 29.07.2024, 22:32
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Brenna Longbottom - 30.07.2024, 13:59
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Millie Moody - 01.08.2024, 20:29
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Brenna Longbottom - 01.08.2024, 21:55
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Millie Moody - 02.08.2024, 09:08
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Brenna Longbottom - 02.08.2024, 09:55
RE: [01.08.72, po południe, Księżycowy Staw] Księżyc mami iluzjami - przez Millie Moody - 13.08.2024, 14:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa