• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw

lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#1
01.08.2024, 23:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.03.2026, 21:59 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Olivia Quirke - osiągnięcie Badacz Tajemnic

flynn bell & olivia quirke
7 sierpnia 1972 roku w dziurawym kotle

Dla ogółu społeczeństwa magicznego dzień siódmego sierpnia nie był jednym z tych, które wyróżniały się czymkolwiek. Dla Flynna był to jeden dzień po kompletnym załamaniu, jakie przeżył w zetknięciu się z faktem, że on i Alexander nie są już parą. Szybko poszło - nawet nie dwa miesiące odkąd starszy Bell zgodził się z nim chodzić, tydzień po spontanicznych, nieoczekiwanych oświadczynach. Nie był aż tak głupi, żeby nie rozumieć, jak klasycznym przykładem toksycznej relacji była ich dwójka, ale i tak robił sobie jakieś głupie nadzieje i... cóż, naprawdę nie chciał być porzucony. Z tyłu głowy wisiało mu wciąż pocieszające i prawdziwe nie jesteś sam, ale niestety nie gwarantowało to ogólnego zadowolenia z tego, jak potoczyły się te wszystkie sprawy. Kiełkującą w nim rozpacz i brak możliwości porozmawiania na ten temat z kimkolwiek leczył w najlepszy znany sobie sposób, czyli rozpoczynając dzień od picia. Nie wiedział jeszcze, co będzie robił później - może wypije więcej, może pójdzie spać, może zdecyduje się na coś mocniejszego niż alkohol. Wszystko, żeby przestać o tym myśleć. Wszystko, żeby nie czuć się tak beznadziejnie pustym.

Nie wyglądał, jakby był w tragicznym nastroju. Gdyby nie drink sączony tutaj mimo wczesnej godziny, pewnie niewielu domyśliłoby się, że z akrobatą było coś nie tak. Siedział przy barze, machając niesięgającymi podłogi nogami, wydając przy tym trzeszczące dźwięki mające swoje źródło w obcisłych, skórzanych spodniach. Przed chwilą namiętnie obserwował ścianę, teraz zwrócił uwagę na jakąś dostawę.

No tak - normalni ludzie teraz pracowali.

Niezbyt go to wszystko interesowało - po prostu potrzebował zawiesić na czymś oko, skoro nie było tutaj telewizora. Wsłuchiwał się w dźwięk audycji radiowej i sprawiał wrażenie średnio obecnego, póki jego uwagi nie zwrócił kolor włosów dziewczyny kładącej na blacie baru sporych rozmiarów karton z jakimiś różnościami opakowanymi w szary papier. Kogoś mu przypominała...? Ale kogo? Pierwszą myślą była Fontaine z czasów jej rudości, drugie imię zdawało się tkwić gdzieś na końcu języka... Przypomniał sobie w momencie, w którym Olivia usiadła przy stole i została poczęstowana przez właściciela obiadem i szklanką soku, po czym ulotnił się przeliczyć wszystko. Flynn nie czekał na jego powrót. Wstał - chwycił swoją szklankę i ruszył w kierunku kobiety, z nieco podstępnym, ale czarującym uśmiechem. Nie zamierzał jej kokietować, ale nieco nieświadomie zakołysał biodrami, idąc w jej kierunku.

- Ahh, nie wierzę, że widzę cię na żywo. Cześć, można się dosiąść?


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Olivia Quirke (1695), The Edge (1741)




Wiadomości w tym wątku
lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez The Edge - 01.08.2024, 23:20
RE: lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez Olivia Quirke - 15.08.2024, 22:36
RE: lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez The Edge - 16.08.2024, 15:02
RE: lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez Olivia Quirke - 17.08.2024, 19:49
RE: lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez The Edge - 18.08.2024, 13:29
RE: lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez Olivia Quirke - 26.08.2024, 01:00
RE: lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez The Edge - 22.09.2024, 14:19
RE: lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez Olivia Quirke - 26.09.2024, 11:54
RE: lato 1972, 7 sierpnia // dziewczyna z paczki prezerwatyw - przez The Edge - 03.11.2024, 17:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa