• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [10.08.72] Windermere | This head I hold

[10.08.72] Windermere | This head I hold
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
02.08.2024, 20:25  ✶  
– W Biurze Brygady jest taka fajna sala, z kanapą, da się na niej całkiem wygodnie przespać, a wydziałowy uzdrowiciel od pierwszej pomocy zawsze trzyma w szafce kocyk – odparła. W gruncie rzeczy to nie tak, że była na dyżurach aż tak często, pewne sprawy dla zakonu należało załatwiać po cichu, po prostu… czasem pojawiały się niespodziewane nadgodziny. Na przykład szła przed pracą sprawdzić jedną rzecz, a potem omal nie tonęły z Olivią i wpadała do biura cała mokra, że w sumie to trzeba by się tym zająć. – Jak komuś urwie rękę, to też mogło być gorzej, bo mogło na przykład urwać dwie i nogę na dodatek – stwierdziła, unosząc się do pozycji półleżącej, podpierając łokcie o trawę, tę przedziwną, nadmiernie wyrośniętą roślinność, dla niego błyszczącą od fioletu, oplatającego także Brennę. – A ten drań to naprawdę był skurwiel, z masą chorych pomysłów.
I miała ochotę zapytać po raz kolejny, czy na pewno wszystko dobrze, ale to trochę byłoby namolne, a trochę po prostu domyślała się, że nie, wcale dobrze nie było, nie tak do końca, i zupełnie nie wiedziała, co mogłaby zrobić, żeby z tym pomóc.
Nie było w tym fałszu. To nie tak, że ten nie pojawiał się w jej zachowaniach nigdy i pod żadnym pozorem, ale objawiał głównie w uprzejmym „dzień dobry” dla Stanleya, gdy chciała powiedzieć „a żebyś zdechł”. Nie siliła się jednak na nawiązywanie przyjaznych kontaktów z ludźmi, z którymi nie chciała mieć nic wspólnego, a już w jej postępowaniu wobec Atreusa nigdy nie było miejsca na zimną kalkulację. Prędzej może czasem na nadmiernie dużo myślenia, czy ona w ogóle zna choć trochę jego, czy jakąś stworzoną przez magię wersję, zarzucania samej sobie głupoty, w rotacji z niemyśleniem wcale.
Do licha, nawet go nie okłamywała. Nie odpowiadała, gdy nie pytał, i ani myślała narzekać, że chyba pewnych rzeczy wolał nie wiedzieć i że raczej nie wpadnie na pytanie „ej, czy działasz w podziemnym ruchu oporu?”, ale zapytana przyznała się nawet do bycia nadawcą wiadomości wypisanej koślawym pismem skrzatki domowej.
– Zupełnie nie czuję różnicy – powiedziała, opuszczając wzrok na własną dłoń, jakby miała dostrzec fiolet wijący się po palcach. Pozytywne emocje wobec ludzi i Patricka były dla niej naturalne, a nie umiała dostrzec tej subtelnej, nasilającej wszystko zmiany. – Nie mam pojęcia, co ten fiolet miałby w ogóle robić, nie pozwalać po prostu nam się na kogoś rzucić?
Z jej ust wydobyło się westchnienie, gdy wspomniał o księżniczce i księciu.
Miała wyrzuty sumienia z powodu Robertsa. Ale historia Triony, nawet jeśli wydarzyła się dawno temu, tkwiła teraz w Brennie jak cierń.
Widmowidzom ciężko było powiedzieć „to po prostu przeszłość”.
– Księżniczka zginęła bardzo dawno temu, spalona na stosie, a jej poświecenie to źródło fioletu. I to książę zaprowadził ją na stos – stwierdziła cicho, zwracając spojrzenie w stronę jeziora, w którym czerń dopiero stopniowo zanikała, po tym, jak zdołała wygrać w wodzie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (3222), Brenna Longbottom (3631)




Wiadomości w tym wątku
[10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Atreus Bulstrode - 02.08.2024, 01:27
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Brenna Longbottom - 02.08.2024, 07:38
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Atreus Bulstrode - 02.08.2024, 19:15
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Brenna Longbottom - 02.08.2024, 20:25
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Atreus Bulstrode - 03.08.2024, 00:42
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Brenna Longbottom - 03.08.2024, 17:09
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Atreus Bulstrode - 03.08.2024, 19:25
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Brenna Longbottom - 03.08.2024, 20:22
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Atreus Bulstrode - 04.08.2024, 00:53
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Brenna Longbottom - 04.08.2024, 15:06
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Atreus Bulstrode - 04.08.2024, 18:38
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Brenna Longbottom - 04.08.2024, 22:43
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Atreus Bulstrode - 10.08.2024, 04:58
RE: [10.08.72] Windermere | This head I hold - przez Brenna Longbottom - 10.08.2024, 15:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa