02.08.2024, 21:38 ✶
Balkon - Matthias i reszta, która jest na balkonie
Sophie uśmiechnęła się szeroko, kiedy Matthias powiedział, że wesprze ich rodzinną fundację. Walka z magrosizmiem… margizmen? Magirwsizmem? Sophie już zapomniała, ale to było ważne. No cóż - dopyta jeszcze późnej ojca albo Lorien, jak to dokładnie z tym jest. Wolałaby wiedzieć, co powinna myśleć.
Kiedy wyszli na balkon, Mulciberówna przywitała się ze wszystkimi słowami:
-Dobry wieczór państwu.- Po czym podążyła za Matthias'em, pozwalając mu wybrać miejsce w którym mogli komfortowo stanąć.
Z pewnością zrobiłem na nich dobre wrażenie…
-Matt… a, dlaczego chciałeś zrobić na nich dobre wrażenie?- Zapytała i schowała za siebie ręce, opierając plecami o barierkę. To pytanie przyszło jej do głowy, ponieważ widziała, że chłopak się naprawdę starał. Chciał brać za nią odpowiedzialność i traktował jak swoją partnerkę na ten wieczór. Żaden chłopak nigdy nie okazał jej tyle atencji, więc do głowy przyszła jej myśl, że chciał się dobrze pokazać dla niej?
Sophie zanim pomyślała, to zadała mu to dziwne pytanie. Zrobiła się lekko czerwona.
-N-nie, nie!- Powiedziała nagle i drgnęła niespokojnie.-To głupie pytanie, przepraszam.- Zaśmiała się nieco nerwowo i poprawiła rudą grzywkę.-A, l-lepiej powiedz mi czy wybierasz się może do Francji za jakiś czas? I jak twoja książka? Mogę przeczytaj koncept?- Wygładziła sukienkę, odklejając się plecami od barierki. Jeśli we własnym mniemaniu powiedziała coś głupiego, od razu się denerwowała. Rozejrzała się, czy aby na pewno nikt jej nie słyszał.
Sophie uśmiechnęła się szeroko, kiedy Matthias powiedział, że wesprze ich rodzinną fundację. Walka z magrosizmiem… margizmen? Magirwsizmem? Sophie już zapomniała, ale to było ważne. No cóż - dopyta jeszcze późnej ojca albo Lorien, jak to dokładnie z tym jest. Wolałaby wiedzieć, co powinna myśleć.
Kiedy wyszli na balkon, Mulciberówna przywitała się ze wszystkimi słowami:
-Dobry wieczór państwu.- Po czym podążyła za Matthias'em, pozwalając mu wybrać miejsce w którym mogli komfortowo stanąć.
Z pewnością zrobiłem na nich dobre wrażenie…
-Matt… a, dlaczego chciałeś zrobić na nich dobre wrażenie?- Zapytała i schowała za siebie ręce, opierając plecami o barierkę. To pytanie przyszło jej do głowy, ponieważ widziała, że chłopak się naprawdę starał. Chciał brać za nią odpowiedzialność i traktował jak swoją partnerkę na ten wieczór. Żaden chłopak nigdy nie okazał jej tyle atencji, więc do głowy przyszła jej myśl, że chciał się dobrze pokazać dla niej?
Sophie zanim pomyślała, to zadała mu to dziwne pytanie. Zrobiła się lekko czerwona.
-N-nie, nie!- Powiedziała nagle i drgnęła niespokojnie.-To głupie pytanie, przepraszam.- Zaśmiała się nieco nerwowo i poprawiła rudą grzywkę.-A, l-lepiej powiedz mi czy wybierasz się może do Francji za jakiś czas? I jak twoja książka? Mogę przeczytaj koncept?- Wygładziła sukienkę, odklejając się plecami od barierki. Jeśli we własnym mniemaniu powiedziała coś głupiego, od razu się denerwowała. Rozejrzała się, czy aby na pewno nikt jej nie słyszał.