• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[13.03.1970] Sorry, we're cursed!

[13.03.1970] Sorry, we're cursed!
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
03.08.2024, 09:12  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.08.2024, 13:27 przez Brenna Longbottom.)  
Światło zgasło.
W tych kilku sekundach, jakie upłynęły pomiędzy zapadnięciem mroku, a wyciągnięciem różdżki przez kobietę z recepcji i rzuceniem lumos, rozległ się huk, przekleństwo, a gdy światło wróciło, Brenna wciąż stała, Basilius wciąż stał, dwie kobiety siedząca w poczekalni dalej siedziały, za to bohaterski uzdrowiciel zbierał się z podłogi. Brenna w pierwszym odruchu ruszyła w jego stronę, chcąc mu pomóc, ale zamarła zaraz, uświadamiając sobie, że ciążąca na niej klątwa i ktoś, kto najwyraźniej potknął się w mroku i rozbił sobie głowę, to złe połączenie.
Może to był tylko przypadek.
Może efekt klątwy, którą prawdopodobnie oberwała Brenna.
A może los postanowił się upewnić, że jednak mimo tej nagłej zmiany zdania, nikt tutaj przypadkiem nie interweniuje.
– Szlag – mruknął uzdrowiciel, przyciskając rękę do guza, powoli tworzącego się na czole. – Muszę iść to naprawić – powiedział, wstając i obrzucając trochę podejrzliwym spojrzeniem Basiliusa, potem Brennę, która spoglądała na niego przepraszająco. Tak na wszelki wypadek nie poruszyła się, dopóki mężczyzna nie drgnął, a dopiero potem ruszyła za Prewettem w stronę schodów.
– Jak tam ostatnio w Mungu? Atmosferę w kraju mamy trochę nerwową, to pewnie więcej ofiar pojedynków i takie tam? - zagaiła, zaczynając wchodzić po schodach, jakoś tak trochę ostrożniej niż robiła to zwykle, bo zwykle po nich wbiegała, i to czasem skacząc przez stopnie. Ale to i tak nie wchodziło w grę, bo wyprzedziłaby wtedy Basiliusa. – Znalazłeś coś w książkach o przekleństwie piątku trzynastego? Nie znalazłam nic o klątwach, ale jak w zeszłym tygodniu patrzyłam, to odkryłam, że oboje cierpimy prawdopodobnie na paraskewidekatriafobię, chociaż właściwie to chyba bardziej ty niż ja, bo ja trochę przywykłam. I że w sumie to mamy szczęście, w sensie że to tylko piątek, i dziwne daty, bo to mógłby być też piątek siedemnastego, we Włoszech uznają za pechowy właśnie siedemnasty, nie trzynasty… – plotła sobie radośnie, po swojemu, a potem nagle urwała, bo dostrzegła, że po schodach schodzi pielęgniarka, lewitująca za sobą dużo pudeł, które wyglądały na bardzo, bardzo ciężkie. I Brenna, nauczona doświadczeniami ostatnich dwóch godzin, już wiedziała, co zaraz się stanie.
– Pod ścianę – nakazała ostro Basiliusowi, akurat na ułamek sekundy przed tym, jak pielęgniarka straciła kontrolę nad czarem. Jedno pudło opadło na stopień, ale dwa kolejne poleciały w dół – prosto w Brennę, która w ostatniej chwili, chyba tylko dlatego, że się spodziewała, prysnęła na bok, wpadając na poręcz, ale uniknęła stoczenia się w dół z jakichś dziesięciu stopni. I walnięcia zapewne ciężkimi pudłami.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (3389), Brenna Longbottom (4174)




Wiadomości w tym wątku
[13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 02.08.2024, 08:30
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 03.08.2024, 02:39
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 03.08.2024, 09:12
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 04.08.2024, 02:19
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 04.08.2024, 14:43
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 06.08.2024, 03:23
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 06.08.2024, 09:09
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 07.08.2024, 19:20
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 10.08.2024, 14:02
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 11.08.2024, 22:52
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 12.08.2024, 09:14
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 13.08.2024, 02:16
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 13.08.2024, 14:42
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 15.08.2024, 12:08
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 16.08.2024, 11:05
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 20.08.2024, 12:24
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 21.08.2024, 08:54
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 23.08.2024, 01:51
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 25.08.2024, 16:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa