Kącik jego ust uniósł się lekko i krótki śmiech wyrwał się z jego gardła, bo przecież oczywiście, że nie mieli tu mamutów. Mina mu jednak zrzedła, gdy i jego oczy odnalazły pływającego wśród tych wszystkich wodnych stworzeń człowieka, i to bez sprzętu do nurkowania.
-Każdy ma w sobie trochę szaleńca, ale to - zatoczył w powietrzu niewielki okrąg, w którego centrum był jedynie pływak - to przechodzi granice - więc odwrócił głowę, by na szaleńca nie patrzeć.
Oczywiście, każdy miał jakieś hobby. Jedni kolekcjonowali stare monety, drudzy głowy dwóch wrogów. Ktoś lubował się w podróżach, ktoś piekł ciasta jedno po drugim, jak najęty, a ktoś jeszcze urządzał walki skrzatów domowych, matagotów albo kogutów.
Hobby bywały różne i te legalne, które nie raniły nikogo z żaden sposób, należało szanować, ale Jessie nie był w stanie uszanować hobby, które wymagały bliskiego kontaktu z wodą. Dla niego otwarta woda kojarzyła się z niebezpieczeństwem. Z uczucie ciężkości, gdy ubrania ciągnęły cię w dół, chociaż próbujesz płynąć do góry, chociaż nie wiesz, jak ruszać nogami i rękoma. Z niepokojącą głuchotą, gdy woda zatyka ci uszy i wszystko brzmi dziwnie. Z rosnącą paniką, gdy płuca zaczynają boleć, ponieważ nie dostarczasz im powietrza. Z paniką, bo zaczyna brakować ci tlenu, ale nie możesz wziąć wdechu. A nie możesz wziąć wdechu, bo jest pod wodą. A ludzie nie oddychają w wodzie. Nie możesz wziąć wdechu, ponieważ twoje usta nie napełnią się powietrzem, a wodą. Nie możesz nawet krzyknąć. Nie możesz wydać z siebie głosu na tyle donośnego, by kogoś zaalarmować. Woda wszystko zagłuszy. Nie możesz nikogo zawołać. Jesteś zdany tylko na siebie.
Otwarta woda kojarzyła mu się z topielcem. Z potworną kreaturą, która omal go nie dopadła, gdy był dzieckiem. Napęczniałym od wody ciałem, zalanymi białkiem oczami, poskręcanymi włosami, w których zaplątały się rośliny, martwe ryby i małe zwierzątka, pomarszczonymi rękoma, zakończonymi połamanymi, gnijącymi paznokciami.
-Siedemset lat? - powtórzył, przechodząc z matulą do następnej sali. -To imponujące. Interesuje cię tylko to, dlaczego omal nie wyginęły, czy chcesz się też dowiedzieć, jakim cudem żyją tak długo, żeby stworzyć sobie Eliksir Życia?