04.08.2024, 20:45 ✶
Jeszcze zanim weszli do środka, Jonathan zastanowił się przez chwilę nad słowami Enzo.
– Tak, też z tego co słyszałem to może być roślina – powiedział, zastanawiając się co byłoby gorsze. Ożywiony magią kwiatek, czy ożywiony magią ser. Jedno z nich na pewno nie miało żadnych kolców, ani korzeni. – Możliwe, że skoro ostatnio rośliny w całym kraju zachowują się, jak się zachowują to nasza przesyłka też postanowiła do tego grona dołączyć. Ewentualnie to jakieś owady.
Powoli dochodził do wniosku, że egzotyczna fauna i flora wyglądały znacznie lepiej jako wzór na ubraniu, niż potencjalne rzeczy w tajemniczej skrzyni.
Ale musiał przyznać, że odkrycie nowej istoty i wszelkie wywiady z tym związane brzmiało szalenie kusząco, chociaż sugestia, że to Shafiq byłby z tego powodu na kartach nieco go uraziła. O nie, nie. Kto jest w pracy i zajmuje się problemem, ten zgarnia sławę. Anthony mógł trafić na karty z jakiegoś innego powodu, na przykład za odnalezienie nowego gatunku smoków, lub tak wspaniałego zastępcy, bo przecież ktoś taki jak Selwyn na tym stanowisku zdarzał się raz na tysiąc lat. No... Może raz na dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć lat. Nie był przecież próżny.
Widząc skrzynkę musiał naprawdę się powstrzymywać, aby głośno nie westchnąć. Nieoznakowana przesyłka. Nieoznakowaną byłaby gdyby ktoś się upewnił, czy na pozostałych trzech ścianach nie było żadnego oznakowania. Naprawdę, rozumiał, że zapach był nieprzyjemny, ale czy ci ludzie nie mogli nawet się upewnić co i jak, a dopiero potem pisać te wszystkie skargi?
– Trzeba będzie to odgruzować – powiedział do Tahiry po czym z całą pewnością siebie, która za nic na świecie nie przekładała się na zdolności w tej konkretnej dziedzinie magii, spróbował ostrożnie przenieść pudła za pomocą zaklęć. Przecież nie będzie tego robił ręcznie.
Translokacja na przeniesienie skrzynek (I)
– Tak, też z tego co słyszałem to może być roślina – powiedział, zastanawiając się co byłoby gorsze. Ożywiony magią kwiatek, czy ożywiony magią ser. Jedno z nich na pewno nie miało żadnych kolców, ani korzeni. – Możliwe, że skoro ostatnio rośliny w całym kraju zachowują się, jak się zachowują to nasza przesyłka też postanowiła do tego grona dołączyć. Ewentualnie to jakieś owady.
Powoli dochodził do wniosku, że egzotyczna fauna i flora wyglądały znacznie lepiej jako wzór na ubraniu, niż potencjalne rzeczy w tajemniczej skrzyni.
Ale musiał przyznać, że odkrycie nowej istoty i wszelkie wywiady z tym związane brzmiało szalenie kusząco, chociaż sugestia, że to Shafiq byłby z tego powodu na kartach nieco go uraziła. O nie, nie. Kto jest w pracy i zajmuje się problemem, ten zgarnia sławę. Anthony mógł trafić na karty z jakiegoś innego powodu, na przykład za odnalezienie nowego gatunku smoków, lub tak wspaniałego zastępcy, bo przecież ktoś taki jak Selwyn na tym stanowisku zdarzał się raz na tysiąc lat. No... Może raz na dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć lat. Nie był przecież próżny.
Widząc skrzynkę musiał naprawdę się powstrzymywać, aby głośno nie westchnąć. Nieoznakowana przesyłka. Nieoznakowaną byłaby gdyby ktoś się upewnił, czy na pozostałych trzech ścianach nie było żadnego oznakowania. Naprawdę, rozumiał, że zapach był nieprzyjemny, ale czy ci ludzie nie mogli nawet się upewnić co i jak, a dopiero potem pisać te wszystkie skargi?
– Trzeba będzie to odgruzować – powiedział do Tahiry po czym z całą pewnością siebie, która za nic na świecie nie przekładała się na zdolności w tej konkretnej dziedzinie magii, spróbował ostrożnie przenieść pudła za pomocą zaklęć. Przecież nie będzie tego robił ręcznie.
Translokacja na przeniesienie skrzynek (I)
Rzut O 1d100 - 99
Sukces!
Sukces!
Rzut O 1d100 - 43
Akcja nieudana
Akcja nieudana