• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
[23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć

[23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#14
06.08.2024, 23:49  ✶  
Każdy człowiek miał swoją własną, osobistą relację z fizycznym bólem. Niektórzy preferowali skulić się w kłębek i zachować pośród pierzyn z nadzieją, że upływ czasu i sen przyniesie ciału ukojenie od trosk świata doczesnego. Longbottom, chociaż nie cierpiał na co dzień katuszy w związku z ciążącą na nim klątwą, nie miał najzdrowszej relacji ze swoimi boleściami. Przemiana w wilkołaka nie była przyjemna i dawała mu się we znaki przez regularne dawkowanie Eliksiru Tojadowego i transformacje.

A jednak miał w sobie pęd do tego, aby nie dać po sobie poznać, że czasem faktycznie musi odpocząć po pełni. Dosyć często zjawiał się w Ministerstwie Magii z głębokimi cieniami na twarzy, przekrwionymi oczami i blady jak ściana. I po prostu starał się wpasować do swojej codziennej rutyny. Jak najszybciej odciąć od plastycznych wspomnień przemiany, które czasem pozostawały w jego umyśle na długie tygodnie, a czasem uciekały od niego kilka minut po przebudzeniu.

Jak będzie tym razem?, pomyślał przelotnie, powtarzając słowa kotłujące mu się pod czupryną. Za dwadzieścia cztery godziny o tej porze będzie w swojej kryjówce, skuty ciężkimi łańcuchami, czekając na wschód słońca. Wypuścił powoli powietrze z płuc. Cieszył się, że to nie była ta noc. Że nie musiał zostawiać Antoniusza samego tuż po porwaniu, aby zdążyć do swojego podziemnego schronienia, gdzie zapewne czekałaby już jego siostra. Chciał celebrować ich wspólny czas, nawet jeśli obiektywnie początek wieczoru nie należał do najlepszych.

— Nie kupiłem Ersy tylko po to, żeby ładnie wyglądała w porcie — zastrzegł Erik, wykręcając głowę, aby zmierzyć mężczyznę czujnym spojrzeniem. Jak to sobie wyobrażał? Że przez swój strach przed wodą nigdy nie wejdzie na jej pokład lub nie zwiedzi trzewi jachtu? — Jeszcze będziesz mnie błagał na kolanach, żeby tam pójść. Poza tym będę potrzebował twojej opinii. — Na jego ustach zatańczył przewrotny uśmieszek. — Mam wątpliwości co do tego, czy materac jest odpowiednio twardy. Zastanawiałem się, czy nie wymienić go na nieco... lepszy model. Może wynająć jakiegoś specjalistę od zaklęć ulepszających.

Czy zmusiłby Shafiqa do wejścia na łódź? Na pewno postarałby się o to, aby ten musiał zacząć konfrontować się z tą myślą. Wprawdzie nie przerzuciłby go sobie przez ramię, aby zejść z nim po rampie na pokład, ale nie zamierzał korzystać z łodzi samodzielnie. To miało być jego miejsce, owszem, ale to nie znaczyło, że chciał mieć je zarezerwowane tylko i wyłącznie dla siebie. Chciał, aby ta przestrzeń służyła jego najbliższym. Jego interesom.

— Więc powinienem się cieszyć, że jesteś obecnie przykuty do łóżka — skomentował z cichym sarknięciem. Z niemałym trudem powstrzymał się przed nazwaniem go pieszczotliwie swoim drogim kaleką. Gierki słowne były jak najbardziej w ich guście, jednak Anthony mógł się niezbyt ucieszyć na wyśmiewanie jego obecnego stanu ciała. — Zero rzucania się na mnie, zbędnych szarpanin... Może nawet w spokoju wezmę prysznic. Jestem istnym szczęściarzem.

Smakował tak samo, jak ostatnim latem. Nie potrafił powstrzymać tego wniosku od opanowania jego myśli. Gdyby oddał się teraz pustce, może nawet nie zdałby sobie sprawy z tego, że tkwi na Wyspach Brytyjskim. Że za oknem wcale nie ma brukowanych londyńskich uliczek, a europejskie egzotyczne krajobrazy, które obiecywały kolejne spacery i wizyty dyplomatyczne w lokalnych biurach w poszukiwaniu odpowiednich ludzi do odpowiedniej roboty. Był tak blisko oddania się przeszłości... Aż Anthony się od niego oderwał.

— Nie wybaczę — odparł szeptem z wyraźną przekorą w głosie. Cmoknął krótko czubek jego głowy. — Będziemy musieli popracować nad tym, żebyś wrócił do formy. Pod... wieloma względami. — Przesunął prawym kciukiem po policzku Anthony'ego, zahaczając przy okazji o kącik jego ust. — Obawiam się, że spacery i treningi szermierki nie wystarczą. Będziesz potrzebował nieco osobistego podejścia z mojej strony.

Przesunął ręce na ramiona mężczyzny i ostrożnie odsunął go od siebie, tak aby mógł komfortowo opaść na rozłożone za swoimi plecami poduszki. Powinien być wdzięczny wszystkim bogom, jakich znał, że skończyło się tylko na paru siniakach i co najwyżej parodniowym dyskomforcie Shafiqa. A jednak w zestawieniu z tym, jak wyglądała ich relacja w przeszłości i jak próbowali przekuć to, co ich kiedyś łączyło w coś nowego i trwalszego, był niepocieszony tym, że cały czas napotykali na kolejne przeszkody na swojej drodze.

— Ale najpierw... Najpierw muszę zadbać o siebie. Cały się lepie po tym ganianiem od Teatru Selwynów do Ministerstwa Magii. — Potrząsnął głową, zaczesując przy okazji włosy na tył. — Wezmę prysznic i zaraz wrócę. Nie uciekaj nigdzie, dobrze?

Uśmiechając się szeroko na dźwięk własnego dowcipu, podniósł się z łóżka i ruszył powoli do prywatnej łazienki. Na pewno nie miał zamiaru kłaść się do łóżka brudny. Musiał zmyć z siebie trud tego dnia, emocje tego wieczora i... Nieco się zadomowić w tym nowym otoczeniu. Anthony mógł poczekać. Chwilę. Krótką.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (9555), Erik Longbottom (6860)




Wiadomości w tym wątku
[23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 26.07.2024, 21:51
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 28.07.2024, 23:10
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 29.07.2024, 12:45
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 29.07.2024, 23:55
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 30.07.2024, 10:46
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 01.08.2024, 00:00
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 01.08.2024, 21:47
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 02.08.2024, 20:50
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 02.08.2024, 23:30
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 04.08.2024, 02:18
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 04.08.2024, 14:30
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 06.08.2024, 00:26
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 06.08.2024, 11:05
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 06.08.2024, 23:49
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 07.08.2024, 01:02
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 09.08.2024, 21:28
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 10.08.2024, 12:13
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 10.08.2024, 23:11
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 11.08.2024, 17:15
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 11.08.2024, 21:25
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 11.08.2024, 23:20
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 12.08.2024, 17:31
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 13.08.2024, 08:13
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 13.08.2024, 23:03
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 14.08.2024, 00:10
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Erik Longbottom - 14.08.2024, 22:33
RE: [23-24.08 Erik & Anthony] Choć płomień zdawał się w rozłące gasnąć - przez Anthony Shafiq - 15.08.2024, 17:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa