08.08.2024, 00:16 ✶
Nie miał pojęcia co się dzieje, czuł się bardzo skołowany, wszystko wydawało się być takie realne. Może gdyby spojrzał w górę dojrzałby, że zamiast chmur po niebie suną kolorowe narwale i wieloryby. Ale cóż, nie był zbyt skory do podziwiania nieboskłonu w chwili, kiedy jest zamieniony w kota.
Poczuł obok siebie inną obecność, kogoś równie dziwnego jak on. Zerknął w tamtą stronę i aż zamarł, bo jego kocie oczy spoczęły na nikim innim niż Lady. Ale co w jego śnie robiłaby kotka jego siostry? To już prędzej Pazur powinien się tu znaleźć, zresztą chyba nawet zasnął wtulony w jego łydkę.
- Lady? To ty? Co ty tutaj robisz? - zapytał mając nadzieję, ze kotka zrozumie cokolwiek z jego miauków, które wydobywały mu się z pyszczka. Jak zwykle nie mógł się obudzić, zupełnie jakby coś chciało, aby doświadczał tego snu jak najdłużej, dlatego ujrzenie kogoś znajomego było pocieszające.
Zaaferowany tym spotkaniem nie zauważył, że w zaułku zaczęło się robić ciszej, a wszystkie inne koty się pochowały w kryjówkach.