11.08.2024, 03:16 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.08.2024, 03:16 przez Jonathan Selwyn.)
Jonathan zdecydowanie uważał, że Enzo próbuje podlizać się Shafiqowi, ale znając respekt, który roztaczał wokół siebie Anthony nawet, aż tak bardzo się nie dziwił. Nie powiedział więc nic w tej sprawie i, o dziwo, powstrzymał się również przed komentarzem, że stał obok i prezentowałby się wybitnie na kartach, a Enzo przecież nawet nie zamierzał wejść do środka. Tak samo jak Tony, którego tutaj nie było. Już to widział, jak akurat sprawa rozgrywa się pomiędzy nim, a Shafiqiem, bo Enzo może i owszem był całkiem urokliwy, ale za to Selwyn był atrakcyjny, brawurowy, czarujący, dostojny, elokwentny, fascynujący, genialny, honorowy, inteligentny, jedyny w swoim rodzaju, kompetentny, lojalny, ładny, magiczny, niepowtarzalny, olśniewający, przystojny, romantyczny, skromny, troskliwy, uwielbiany, waleczny i... I w sumie mieli zadanie służbowe do wykonania, którym musiał się zająć.
Jonathan bardzo szybko pożałował swojej decyzji o tym, by nie zabijać zawartości skrzynki, bo jedno było pewne. Pod presją czasu nie pamiętał kim był Yallah, ale szalenie się zgadzał z Tahirą, że tę istotę trzeba było jak najszybciej zyallahować.
– Tahiro! – wykrzyknął, widząc jak piaskowe bicze chwytają czarownicę. O co to nie. Mógł się Tahiry nieco obawiać, ale nie pozwoli jakiemuś pustynnemu niemytemu dziecku bulwy z Sahary jeść jego pracowników! – Enzo nie zbliżaj się i uważaj!
Szybko machnął różdżką, chcąc powtórzyć swoją poprzednia sztuczkę z przenoszeniem pudeł i uderzyć bok kreatury jedną ze skrzynek, najlepiej tak by odsunęło ją z miejsca, w którym się ta poczwara znajdowała. I jeszcze raz co to w ogóle było? Im szybciej się tego dowie, tym łatwiej będzie mu wiedzieć jak to coś spacyfikować.
Rzut na WOŚ (III)
Translokacja (I) na palnięcie skrzynką
Jonathan bardzo szybko pożałował swojej decyzji o tym, by nie zabijać zawartości skrzynki, bo jedno było pewne. Pod presją czasu nie pamiętał kim był Yallah, ale szalenie się zgadzał z Tahirą, że tę istotę trzeba było jak najszybciej zyallahować.
– Tahiro! – wykrzyknął, widząc jak piaskowe bicze chwytają czarownicę. O co to nie. Mógł się Tahiry nieco obawiać, ale nie pozwoli jakiemuś pustynnemu niemytemu dziecku bulwy z Sahary jeść jego pracowników! – Enzo nie zbliżaj się i uważaj!
Szybko machnął różdżką, chcąc powtórzyć swoją poprzednia sztuczkę z przenoszeniem pudeł i uderzyć bok kreatury jedną ze skrzynek, najlepiej tak by odsunęło ją z miejsca, w którym się ta poczwara znajdowała. I jeszcze raz co to w ogóle było? Im szybciej się tego dowie, tym łatwiej będzie mu wiedzieć jak to coś spacyfikować.
Rzut na WOŚ (III)
Rzut Z 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Translokacja (I) na palnięcie skrzynką
Rzut O 1d100 - 53
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut O 1d100 - 32
Akcja nieudana
Akcja nieudana