11.08.2024, 10:41 ✶
Zakładając, że dokumenty złożył w ostatnim tygodniu lipca, czy zostałby od razu przyjęty, czy rekrutujący zaznaczy, że odezwą się do niego z informacją o przyjęciu lub odrzuceniu kandydatury, która nadejdzie w sierpniu?
Rekrutujący się do niego odezwie i zaprosi go na jakieś dni próbne i szkoleniowe (no ewentualnie odrzuci jego kandydaturę).
Biorąc pod uwagę nazwisko, że jego rodzina w marcu 1963r. wyniosła dokumenty z Departamentu Tajemnic i są "pod obserwacją", jak bardzo może mieć utrudnioną możliwość dostania pracy? W Ministerstwie pracują osoby, które mogłyby za niego poręczyć. On sam ma także dokumenty z pewnymi wyróżnieniami ze swojej pracy z innego kraju.
Nie mam pojęcia o jakich dokumentach (tych wyniesionych z DT) mowa. Jak bardzo może mieć utrudnioną możliwość dostania pracy... też nie mam pojęcia, bo nie znam twojej postaci na tyle, żeby wiedzieć, w jaki w ogóle sposób ona to tego tematu podejdzie. Musisz tutaj wyjść z jakąś propozycją.
Podczas przyjmowania dokumentów, rozmowy kwalifikacyjnej, przewiduje się jakiś konkretny zestaw pytań?
W kontekście przeszłości postaci na pewno padłyby jakieś pytania o znajomość prawa Brytyjskiego, powód powrotu do kraju.
Podobno może mieć przyspieszone szkolenie/kursy na rok-dwa. W takim przypadku jak to by się przekładało na fabułę, w kwartałach, miesiącach fabularnych?
Jeden rok składa się z czterech kwartałów.
Czy dostanie materiał teorii na wykucie się i termin na zdanie egzaminu? Czy jest także praktyczna/sprawnościowa część egzaminu? Jeżeli tak, jakby wyglądała?
Pewnie coś dostanie i będzie chodził na szkolenia. Myślę, że ten element możemy wymyślić jak Richard będzie już zatrudniony w Brygadzie.
Czy musiałby nosić mundur "brygadzisty na szkoleniu” i uczęszczać na nie, aby przystąpić do egzaminów?
Tak musi chodzić na szkolenia. „Zwolnieni z obowiązku noszenia munduru są osoby pracujące pod przykrywką albo tymczasowo zawieszone.”
Jeżeli uda się zostać Brygadzistą, ile czasu musiałoby minąć, aby mógł zapisać się na szkolenie aurorskie? Tutaj pytam informacyjnie, przyszłościowo, aby wiedzieć ile czasu musiałby czekać. Czy jest możliwość ruszyć z tym od razu jak zda na Brygadzistę?
Dwa lata, jest to opisane tutaj.
Czy konieczne byłoby jednak rozegrać rekrutację z kimś (nawet z bardem)? - Tak jak wcześniej: nie, nie musisz rozgrywać tego z Bardem, po prostu skonsultuj treść sesji z mistrzami gry i dopiero po tym jak to przeczytamy i powiemy ci O.K., to uznasz to za kanon (to wynika z tego, że no... mi po prostu ciężko przewidzieć, co twoja postać zrobi, jak mówi, co w ogóle temu rekruterowi chce przekazać - jak mi to przedstawisz, to na 90% napiszę ci „spoko” i się rozejdziemy).
Czy po prostu dostanę pewne wytyczne, aby móc to uwzględnić samodzielnie w pełnej sesji? - Nie mam dla ciebie jakichś konkretnych wytycznych.
Czy z kimś muszę rozegrać egzaminy? - Czy musisz - nie. To może dziać się w tle, byle miało sens. Ale tak, możesz.