12.08.2024, 01:22 ✶
Olivia ściągnęła brwi. Spojrzała na Leona, potem na mężczyznę, który próbował znaleźć los. To nie tak, że zaczynała się denerwować, ale jakoś tak... poczuła niepokój. Coś ścisnęło jej serce, a potem nagle... te słowa. Nie mogę znaleźć tych cyfr
- Rozumiem, ale sam pan wie jak to jest - mężczyzna uśmiechnął się, a potem wyciągnął dłoń po los. Olivia zerknęła na nią zupełnie pobieżnie. W końcu Leon wygrał, tak? Miał los od kogoś innego, ale to nie miało żadnego znaczenia. Rozluźniła się odrobinę, chociaż wcale nie czuła się rozluźniona.
- Przepraszam, ale mam wrażenie, że data się nie zgadza - powtórzył mężczyzna, podsuwając los pod nos Leona. Olivia zmarszczyła brwi.
- Jak to się nie zgadza? - zapytała uprzejmie, przynajmniej jak na razie. - Leon, przecież mówiłeś że wygrałeś, tak?
Dla niej jeżeli Leon coś mówił, to... tak było. Nie dopuszczała pomyłek.
- Rozumiem, ale sam pan wie jak to jest - mężczyzna uśmiechnął się, a potem wyciągnął dłoń po los. Olivia zerknęła na nią zupełnie pobieżnie. W końcu Leon wygrał, tak? Miał los od kogoś innego, ale to nie miało żadnego znaczenia. Rozluźniła się odrobinę, chociaż wcale nie czuła się rozluźniona.
- Przepraszam, ale mam wrażenie, że data się nie zgadza - powtórzył mężczyzna, podsuwając los pod nos Leona. Olivia zmarszczyła brwi.
- Jak to się nie zgadza? - zapytała uprzejmie, przynajmniej jak na razie. - Leon, przecież mówiłeś że wygrałeś, tak?
Dla niej jeżeli Leon coś mówił, to... tak było. Nie dopuszczała pomyłek.