Temat, w którym powinna zostać umieszczona postać: Wpływowi przestępcy z Podziemnych Ścieżek

Wszystko, co wydostaje się spomiędzy jego ust jest poezją. Mistrz słów, w których potrafi zamknąć śmierć i życie wieczne. Zaklinacz ludzkich serc, obdarzony nieprzeciętną charyzmą i talentem pisarskim, zaprawiony w sztuce hipnozy: snując swe opowieści, przenosi słuchaczy w inną rzeczywistość. Twórczość Orfeusza potrafi równie skutecznie zmusić do śmiechu, co wycisnąć łzy z oczu – potrafi rzucić na kolana i zmusić do posłuszeństwa – potrafi zaprzeć dech w piersi, o czym przekonał się ostatni człowiek, który groził, że wyrwie Orfeuszowi język: udusił się bowiem, zanim Poeta skończył recytować głośno jego własny nekrolog.
Choć jest człowiekiem próżnym, rozlubowanym w pięknie i przepychu, żyje na skraju nędzy, jak na artystę przystało. Wszystko, co ma, przepuszcza na hazard i inne przyjemności. Nie zależy mu na władzy, nie dba o pieniądze czy zaszczyty, nie można wkraść się w jego łaski przekupstwem: choć jest łasy na to wszystko i jeszcze więcej – gotów wykorzystać do cna każdego, kto stanie na jego drodze – Poeta żyje, by tworzyć, a jedynym, czego potrzebuje, by żyć, jest inspiracja. Kiedy jego wieloletni przyjaciel, Dante, wpadł w sidła Ministerstwa, Orfeusz – westchnąwszy nad mafiozem jak nad nieudanym sonetem – szybko nawiązał romans z Madame Fontaine, usprawiedliwiając się krótkim: "nie znoszę nudy". Chaos jest jego największą inspiracją – jego muzą, motorem napędowym twórczości – gotów jest zaoferować swoje usługi każdemu, kto wybawi go od nudy i pozwoli siać sprzyjający kreatywności zamęt.
Obraca się w półświatku, ale jego wpływy sięgają o wiele dalej – wszędzie tam, gdzie dotrą wędrowni artyści, kuglarze i inni przedstawiciele magicznej bohemy, w których towarzystwie widywany jest najczęściej – ludzie lgną do Orfeusza, zwabieni czarującą powierzchownością mężczyzny, nieświadomi, że skrywa się pod nią dusza przeżarta moralną zgnilizną. Orfeusz zna wszystkich: kolekcjonuje ludzkie charaktery, by zaludnić nimi karty swych powieści – to mistrz manipulacji, który kłamstwo wyniósł do rangi sztuki – bawi się ludźmi na wzór wszechwiedzącego narratora.
Tylko nieliczni znają jego prawdziwą tożsamość, pochodzenie mężczyzny zdradza jednak akcent, wykształcenie, burza złotoblond włosów – i lojalność wobec Malfoyów. Pod mianem Orfeusza kryje się bowiem Armand Malfoy, najmłodszy z braci Fortinbrasa Malfoya, ten, o którym pamięć dawno pogrzebano – sam wyrył swoje imię na rodzinnym nagrobku tuż obok imienia zmarłej żony, pozorując własną śmierć. Nokturn zna wiele podobnych historii: zepsuty młodzieniec z dobrego domu, popadłszy w złe towarzystwo i w niewolę targających nim namiętności, przepuszcza w karty swoją część rodzinnego majątku i znika bez wieści. Powiadają, że Orfeusz osunął się w ramiona mroku po śmierci ukochanej – że zagłębił się w najczarniejsze ostępy podziemnych ścieżek, próbując stworzyć pieśń, która na nowo powołałaby ją do życia – że powrócił na powierzchnię, wykradłszy sekret wieczności z dna otchłani, ale gdzieś po drodze zatracił resztki człowieczeństwa. Został tylko głos – wiecznie pomazane atramentem dłonie, które zdobią fragmenty czarnoksięskich poematów – i słowa rzucane na wiatr.
Armand Malfoy urodził się w 1929 roku, ma obecnie 43 lata. Najczęściej można go spotkać w otoczeniu innych artystów, w spelunach rozsianych po Nokturnie. Choć formalnie pozostaje właścicielem starej, zrujnowanej chaty zlokalizowanej w Little Hangleton, od kilku dobrych lat rezyduje na Podziemnych Ścieżkach, gdzie ma swoją kryjówkę. Pisarz, dramaturg i samozwańczy bóg poezji: pracuje na zlecenie – dla tego, kto zaoferuje najwięcej – najchętniej wykorzystując jednak swoje talenty (tworzenie dzieł sztuki, hipnoza, oklumencja) do siania zamętu. Jeżeli jesteś w sytuacji bez wyjścia, idź do Orfeusza, on napisze nową wersję twej historii.

Orfeusz
Poeta podziemi
Kiedy mówi, świat na chwilę wstrzymuje oddech. Orfeusz, noszący imię mitycznego poety, nie jest zwykłym mężczyzną – nie jest już nawet człowiekiem – on jest głosem. Głosem z otchłani, wiodącym na manowce tych, którzy wsłuchają się zbyt uważnie w zew podziemi.Wszystko, co wydostaje się spomiędzy jego ust jest poezją. Mistrz słów, w których potrafi zamknąć śmierć i życie wieczne. Zaklinacz ludzkich serc, obdarzony nieprzeciętną charyzmą i talentem pisarskim, zaprawiony w sztuce hipnozy: snując swe opowieści, przenosi słuchaczy w inną rzeczywistość. Twórczość Orfeusza potrafi równie skutecznie zmusić do śmiechu, co wycisnąć łzy z oczu – potrafi rzucić na kolana i zmusić do posłuszeństwa – potrafi zaprzeć dech w piersi, o czym przekonał się ostatni człowiek, który groził, że wyrwie Orfeuszowi język: udusił się bowiem, zanim Poeta skończył recytować głośno jego własny nekrolog.
Choć jest człowiekiem próżnym, rozlubowanym w pięknie i przepychu, żyje na skraju nędzy, jak na artystę przystało. Wszystko, co ma, przepuszcza na hazard i inne przyjemności. Nie zależy mu na władzy, nie dba o pieniądze czy zaszczyty, nie można wkraść się w jego łaski przekupstwem: choć jest łasy na to wszystko i jeszcze więcej – gotów wykorzystać do cna każdego, kto stanie na jego drodze – Poeta żyje, by tworzyć, a jedynym, czego potrzebuje, by żyć, jest inspiracja. Kiedy jego wieloletni przyjaciel, Dante, wpadł w sidła Ministerstwa, Orfeusz – westchnąwszy nad mafiozem jak nad nieudanym sonetem – szybko nawiązał romans z Madame Fontaine, usprawiedliwiając się krótkim: "nie znoszę nudy". Chaos jest jego największą inspiracją – jego muzą, motorem napędowym twórczości – gotów jest zaoferować swoje usługi każdemu, kto wybawi go od nudy i pozwoli siać sprzyjający kreatywności zamęt.
Obraca się w półświatku, ale jego wpływy sięgają o wiele dalej – wszędzie tam, gdzie dotrą wędrowni artyści, kuglarze i inni przedstawiciele magicznej bohemy, w których towarzystwie widywany jest najczęściej – ludzie lgną do Orfeusza, zwabieni czarującą powierzchownością mężczyzny, nieświadomi, że skrywa się pod nią dusza przeżarta moralną zgnilizną. Orfeusz zna wszystkich: kolekcjonuje ludzkie charaktery, by zaludnić nimi karty swych powieści – to mistrz manipulacji, który kłamstwo wyniósł do rangi sztuki – bawi się ludźmi na wzór wszechwiedzącego narratora.
Tylko nieliczni znają jego prawdziwą tożsamość, pochodzenie mężczyzny zdradza jednak akcent, wykształcenie, burza złotoblond włosów – i lojalność wobec Malfoyów. Pod mianem Orfeusza kryje się bowiem Armand Malfoy, najmłodszy z braci Fortinbrasa Malfoya, ten, o którym pamięć dawno pogrzebano – sam wyrył swoje imię na rodzinnym nagrobku tuż obok imienia zmarłej żony, pozorując własną śmierć. Nokturn zna wiele podobnych historii: zepsuty młodzieniec z dobrego domu, popadłszy w złe towarzystwo i w niewolę targających nim namiętności, przepuszcza w karty swoją część rodzinnego majątku i znika bez wieści. Powiadają, że Orfeusz osunął się w ramiona mroku po śmierci ukochanej – że zagłębił się w najczarniejsze ostępy podziemnych ścieżek, próbując stworzyć pieśń, która na nowo powołałaby ją do życia – że powrócił na powierzchnię, wykradłszy sekret wieczności z dna otchłani, ale gdzieś po drodze zatracił resztki człowieczeństwa. Został tylko głos – wiecznie pomazane atramentem dłonie, które zdobią fragmenty czarnoksięskich poematów – i słowa rzucane na wiatr.
Armand Malfoy urodził się w 1929 roku, ma obecnie 43 lata. Najczęściej można go spotkać w otoczeniu innych artystów, w spelunach rozsianych po Nokturnie. Choć formalnie pozostaje właścicielem starej, zrujnowanej chaty zlokalizowanej w Little Hangleton, od kilku dobrych lat rezyduje na Podziemnych Ścieżkach, gdzie ma swoją kryjówkę. Pisarz, dramaturg i samozwańczy bóg poezji: pracuje na zlecenie – dla tego, kto zaoferuje najwięcej – najchętniej wykorzystując jednak swoje talenty (tworzenie dzieł sztuki, hipnoza, oklumencja) do siania zamętu. Jeżeli jesteś w sytuacji bez wyjścia, idź do Orfeusza, on napisze nową wersję twej historii.
autorstwo: Lorraine Malfoy
adnotacja moderatora
Postać przyjęta. @Lorraine Malfoy