• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas

[22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas
Queen of May
But green is the color of earth,
of living things, of life.

And of rot.
wiek
20
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
zielarka, twórca eliksirów
Jasnoniebieskie oczy, brązowe włosy i jasna, posiadająca nieliczne piegi cera. 168 wzrostu, o szczupłej sylwetce. Wokół niej unosi się intensywny aromat ziół i zapachowych świec. Dłonie w niektórych miejscach ma permanentnie odbarwione od eliksiralnych składników i roślin którymi się zajmuje. Dora w kwartale jesiennym choruje na Zieloną Zarazę co oznacza, ŻE JEST ZIELONA!!

Dora Crawford
#6
13.08.2024, 08:08  ✶  
Dora co jakiś czas i jakże dyskretnie, spoglądała na niesiony przez niego worek kości. Z jednej strony chciała mu zaproponować, że może można było rzucić zaklęcie, które by ten worek uniosło i nie telepałby się tam na boki, ale z drugiej strony to Thomas był tutaj chyba ekspertem od translokacyjnych zaklęć i pewnie z jakiegoś powodu nie chciał tego robić. W każdym razie, na ten temat akurat nie powiedziała ostatecznie nic, bo przy całej melancholii wobec śmierci, to wciąż były tylko kości. Symboliczne dla nich, żywych, a nie dla zmarłych.

- Tak, bardzo dobre - przyznała mu rację, ale mimo wszystko znowu skuliła się gdzieś w sobie, wokół własnych myśli i wątpliwości co do własnych intencji. Jedną z najbardziej przerażających dla niej rzeczy w życiu, było poddanie się niepewności i złym emocjom podczas rzucania zaklęć. Nie bała się zemsty rodziny swojej matki tak bardzo, jak obawiała się że sprzeniewierzy własnej magii i ta odciśnie na niej swoje piętno, a potem powoli stoczy się na dół.

- Nie lubię tego - powiedziała trochę za szybko, zanim zdążyła pomyśleć, czy w ogóle powinna. Mimowolnie uniosła dłoń, jakby chcąc samej sobie zatkać usta, ale jedyna droga teraz prowadziła do przodu. - Nie lubię tego, że Heather zachowuje się tak, jakby nie przejmowała się tym, co jej się stanie. Rozumiem, że każdy z nas jest gotowy się poświęcić, ale zawsze odnosiłam wrażenie, że niektórzy świadomie przesuwają granicę tego co powinni zrobić. To samo robi Brenna, ale ona przecież już tyle lat pracuje w brygadzie, że mam wrażenie ze jej wolno. Że ona lepiej wie co może się stać, a co nie, a Heath... - Wood była od niej starsza tylko o rok i z tego też powodu Crawley o wiele niechętniej się na to wszystko zapatrywała. Patrzenie jak starsi od ciebie ryzykują życiem to było jedno, ale osoby w twoim wieku? Tak samo jak wiedziała, że ktoś musiał walczyć, tak samo była pewna że nigdy nie powinni musieć tego robić. - To bez sensu. Tym bardziej że ostatnio zaręczyła się z Cameronem i gdyby coś jej się stało to bym sobie tego nie wybaczyła - kopnęła jakiś kamyk, posyłając go między wysokie trawy porastające okolice posiadłości.

- Nie jestem lingwistką, ale myślę że gdybym miała chwilę żeby się im przyjrzeć, to dałabym radę przynajmniej je zidentyfikować. Tłumaczenie tego to już zupełnie inna kwestia. O wiele bardziej żmudna i czasochłonna. Trzeba by siedzieć nad tym ze słownikiem. Stawiałabym na jakąś łacinę, w przypadku tych starszych woluminów, a biorąc pod uwagę że było tam coś o nekromancji, a sama Lydia zajmowała się czarną magią to może coś z okolic Szwecji? W każdym razie z miejsc gdzie czarna magia nie jest zakazana. Możemy je potem przejrzeć razem, co ty na to? - zaproponowała, uśmiechając się do niego lekko i chwilowo puszczając w niepamięć fakt, że te książki to były wciąż KRADZIONE.


The woods are lovely, dark and deep, 
But I have promises to keep, 
And miles to go before I sleep.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dora Crawford (1930), Thomas Figg (2052)




Wiadomości w tym wątku
[22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Thomas Figg - 21.07.2024, 02:04
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Dora Crawford - 22.07.2024, 05:41
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Thomas Figg - 23.07.2024, 01:57
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Dora Crawford - 04.08.2024, 01:44
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Thomas Figg - 05.08.2024, 16:57
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Dora Crawford - 13.08.2024, 08:08
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Thomas Figg - 15.08.2024, 11:23
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Dora Crawford - 28.08.2024, 19:57
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Thomas Figg - 30.08.2024, 00:46
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Dora Crawford - 13.09.2024, 06:26
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Thomas Figg - 13.09.2024, 20:33
RE: [22.08.72. popołudnie, Księżycowy Staw] Kości do wora, wór do... grobu | Dora&Thomas - przez Dora Crawford - 01.10.2024, 01:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa