• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 16 Dalej »
[13.03.1970] Sorry, we're cursed!

[13.03.1970] Sorry, we're cursed!
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#13
13.08.2024, 14:42  ✶  
- Hm... wierzę w zbrodnię w afekcie. Albo z desperacji - stwierdziła Brenna. I to nawet tak… półżartem, półserio. Nie podejrzewałaby go o mordercze intencje wobec swojej osoby: gdyby chciał jej śmierci, te parę miesięcy temu odwrócił się i poszedł w drugą stronę, kiedy krwawiła pod jego drzwiami. Ale akurat wiara w zbrodnie w afekcie była całkiem szczera: ogromna ilość przestępstw, z którymi radzili sobie w Brygadzie, wcale nie była dobrze zaplanowana. Często to był były chłopak przemocowiec, napadający na sąsiadkę czy zdesperowana matka, która rzucała o jedno zaklęcie za dużo na kogoś, kto uderzył jej syna.
Chociaż zarazem nie wątpiła, że jeśli nawet Basilius nie potrafiłby ukryć dobrze zbrodni, to na pewno potrafiliby to jego krewni. Prewettowie nie byli, przynajmniej z tego co wiedziała, zamieszani w te najgorsze zbrodnie, pleniące się w ciemnościach Podziemnych Ścieżek, ale za blichtrem ich posiadłości kryły się rzeczy nie do końca legalne. Nieoficjalne zakłady, ustawiane wyścigi, zdobywanie informacji różnymi drogami. Z pewnością umieliby pozbyć się kogoś po cichu… tyle że ona była raczej za małym pioneczkiem, aby chciało się im w to bawić, poza tym miała wrażenie, że Vincent by się wtedy trochę wkurzył.
Nie była pewna za to, czy mówił poważnie o tym eliksirze. Ale na wszelki wypadek nie patrzyła już na fiolki. Ani na nic innego.
– Przeklęte Little Hangleton – powiedziała, gdy już zatrzymała się w gabinecie i zgodnie z sugestią (bo wbrew pozorom umiała słuchać uzdrowicieli, póki nie pletli jakiś głupot w rodzaju „no tydzień wolnego to dobry pomysł”) zatrzymała się na środku pomieszczenia i znieruchomiała. Z ręką tuż przy różdżce, tak na wszelki wypadek. – Aresztowanie gościa podejrzanego o dokonanie ataku na mugoli, starszy czarodziej, jego dom jeszcze starszy. Wątpię, żeby on miał szansę coś na mnie rzucić, za bardzo by nie zdążył, ale pewnie czegoś tam dotknęłam albo stanęłam w niewłaściwym miejscu, niby rzucaliśmy zaklęcia rozpraszające i w ogóle, ale równie dobrze przeklęte mogło być jakieś drzewo, albo studia, albo coś takiego. Przepraszam, rozpraszam cię? To znaczy… mówię, bo eee, nie wiem, okoliczności towarzyszące oberwania klątwą są chyba ważne? Na pewno oberwałam tam, wcześniej byłam w biurze, jeszcze wcześniej w domu i nic się nie działo. A jak stamtąd wychodziliśmy omal nie wpadłam do sukni, runęło drzewo, furtka rozpadła mi się pod dotykiem, i jeszcze później jeden aresztowany w biurze próbował mnie zadźgać nożykiem do papieru. A resztę to już widziałeś – wyrzuciła z siebie, swoim zwyczajem mówiąc dużo i szybko, ale tym razem przynajmniej nie plotła absolutnych głupot, a faktycznie próbowała przekazać kluczowe jak się jej wydawało informacje…


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (3389), Brenna Longbottom (4174)




Wiadomości w tym wątku
[13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 02.08.2024, 08:30
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 03.08.2024, 02:39
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 03.08.2024, 09:12
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 04.08.2024, 02:19
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 04.08.2024, 14:43
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 06.08.2024, 03:23
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 06.08.2024, 09:09
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 07.08.2024, 19:20
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 10.08.2024, 14:02
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 11.08.2024, 22:52
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 12.08.2024, 09:14
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 13.08.2024, 02:16
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 13.08.2024, 14:42
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 15.08.2024, 12:08
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 16.08.2024, 11:05
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 20.08.2024, 12:24
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 21.08.2024, 08:54
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Basilius Prewett - 23.08.2024, 01:51
RE: [13.03.1970] Sorry, we're cursed! - przez Brenna Longbottom - 25.08.2024, 16:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa