• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna

15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna
Pies policyjny
Live fast,
pet dogs
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Tomasz przede wszystkim jest wysoki, nawet bardzo. Ma 192 centymetry wzrostu więc nietrudno go zauważyć w tłumie. Nie mówiąc już o tym, że prawie zawsze oślepia uśmiechem. Jego włosy przyjmują barwę bardzo ciemnego blondu, jego oczy są niebieskie, na twarzy często widnieje zarost - uważa, że tak wygląda przystojniej. Jest dość dobrze zbudowany. Zwykle ubiera się w stonowane kolory, jeansom często towarzyszy sweter lub koszulka z kołnierzykiem, rzadko sięga po koszule, które według niego są strasznie niewygodne. Podczas słonecznych dni towarzyszą mu jego ulubione okulary przeciwsłoneczne, w te chłodniejsze ukochana skórzana kurtka z brązowej skóry. Można czasem wyczuć od niego dym papierosowy, znacznie częściej jednak przesiąka zapachem kawy oraz swojej wody kolońskiej o nucie lawendy i cedru.

Thomas Hardwick
#7
12.01.2023, 21:00  ✶  
Wpatrywał się w obezwładnionych, zamaskowanych nieznajomych, czując, jak jego serce łomocze w piersi. Umysł jeszcze nie potrafił pojąć, że na razie to koniec, nie upuszczał ręki, czekając na sam nie wiedział co. Tak naprawdę nie wiedział, co mówią do niego Erik i Brenna. Na jedną wypowiedź automatycznie skinął głową, na drugą mruknął jakieś potwierdzenie w odpowiedzi, widząc tylko dwie zamaskowane sylwetki, próbując przyswoić, że przeżył i że na razie jest już dobrze. Był jeszcze w szoku, który dopiero powoli zaczynał puszczać go ze swoich pazurów, normując jego tętno, oddech i przywracając zdolność myślenia. Dopiero teraz tak naprawdę zdał sobie sprawę, że jego przyjaciele coś do niego mówili. Spojrzał na nich półprzytomnie, po czym pokręcił głową.
- Dajcie mi chwilę - wydusił z siebie i poczuł, jak jego nogi nagle tracą całą swoją siłę, która do tej pory trzymała go w pionie. Usiadł ciężko na pośladkach, opierając się o przewrócony wcześniej mebel. Odetchnął głęboko, chcąc przywrócić jasność myślenia, opuścił na chwilę różdżkę, licząc, że w razie czego Longbottomowie sobie poradzą. Spojrzał w dół, zmuszając się do miarowego oddechu. Dopiero po parę sekundach w końcu rozejrzał się po pomieszczeniu, jeszcze raz upewniając się co do sytuacji. Poczuł w końcu ból, który powodował, że zacisnął szczękę. Niczym pies potrząsnął głowę, chcąc trzymać się klarowności umysłu, która w końcu na niego spłynęła.
Słowa Brenny o jego chwilowej przeprowadzce zaczęły docierać do jego świadomości.
Normalnie zapierałby się nogami i rekami, zaręczając, że nie będzie się narzucał i że poradzi sobie sam bez niczyjej pomocy. Normalnie jednak nie uchodzi się ledwo z życiem, sytuacja była więc trochę wyjątkowa. Bał się jednak, że wciągnie przyjaciół w niebezpieczeństwo, z drugiej jednak strony, może, gdy będą razem, nikt nie poważy się na atak w wielkiej rodowej posiadłości?
W końcu, jeśli tu zostanie, ktoś może spróbować dokończyć zaczęte dzieło, więc póki nie zapewni swojemu mieszkaniu lepszych zabezpieczeń, może lepiej było na chwilę się zatrzymać u kogoś, kto będzie w stanie pilnować jego pleców?  Przynajmniej dopóki nie posprząta swojego mieszkania i nie zapewni jakiegoś większego bezpieczeństwa, co kompletnie jak widać, zaniedbał. Jaki był cholernie głupi.
- To może ja się jednak spakuję? - bardziej stwierdził, niż zapytał, unosząc wzrok na jego niedoszłych morderców. Jakkolwiek źle to brzmiało.
Uśmiechnął się blado, w końcu dostrzegając smutny kawałek pieczywa w ręce Bren. Pewnie by się zaśmiał, gdyby nie to, że coś ściskało o trochę w gardle. Wskazał różdżką na nieapetyczną breję rozwaloną na podłodze, która była jego poranną jajecznicą, teraz już całkowicie niejadalną.
- Moje śniadanie skończyło tak, więc gdyby nie to, że chce mi się trochę rzygać po tym wszystkim, to przyjąłbym propozycję - rzucił całkowicie otwarcie. Wziął kolejny głęboki wdech i wstał z podłogi, kierując się do schwytanych przez nich wrogów, cały czas gotowy rzucić kolejne zaklęcia. Podszedł do nich, czując gotującą się w nim wściekłość, która zaczęła się w nim kiełkować, gdy opuścił go ten największy strach. Chciał wiedzieć, kto miał odebrać mu zycie. Kim były osoby, które z powodu jego pochodzenia, chciały zakończyć jego byt.
Zerwał maskę najpierw jednej, potem drugiej osoby. Spetryfikowana została kobieta w średnim wieku o ostrych rysach i wyzywającym spojrzeniu. Ta twarz jednak nie zrobiła na nim takiego wrażenia jak ta druga, trzymana w zaklęciu Erika. Należała bowiem do młodego chłopaka, na oko ledwo co po skończeniu Hogwartu. W jego oczach tlił się strach, ale i upór. Thomasa sparaliżowało, ręka trzymająca maskę śmierciożercy zastygła w bezruchu.
Bo przecież mieli do czynienia z dzieciakiem.
Spojrzał szybko na Brennę i Erika, w ich oczach szukając tego, co sam teraz czuł. Cholerni radykaliści.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1955), Erik Longbottom (2253), Thomas Hardwick (2663)




Wiadomości w tym wątku
15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Thomas Hardwick - 08.01.2023, 14:09
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 08.01.2023, 21:55
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 08.01.2023, 22:11
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Thomas Hardwick - 10.01.2023, 20:17
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 12.01.2023, 00:44
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 12.01.2023, 00:59
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Thomas Hardwick - 12.01.2023, 21:00
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 14.01.2023, 20:55
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 14.01.2023, 22:22
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Thomas Hardwick - 16.01.2023, 22:18
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 17.01.2023, 01:31
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 17.01.2023, 01:39
RE: 15.04.1971 | Pierwsze ataki śmieciożerców | Thomas, Erik & Brenna - przez Thomas Hardwick - 18.01.2023, 21:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa