15.08.2024, 02:22 ✶
- Weź przestań, gdyby nas zmieniło w coś innego, fuj - miauknął z obrzydzeniem, bo wyobraził sobie, ze byliby ślimakami, bez skorupek OBRZY-DLI-STWO, definitywnie dobrze im wylosowało, ze trafili na koty. Ale czemu oboje śnili ten sam sen? Tego chyba nigdy się nie dowie zapewne.
Teraz zresztą miał o wiele większe problemy do rozwiązania niż kwestia połączonego snu, który przeżywał ze swoją siostrą. Zbliżający się do nich ludzie ewidentnie szli tutaj, żeby ich skrzywdzić. Nie tylko źle im patrzyło z oczu, ale ich postawa wskazywała, ze "polowali" na właśnie takie bezpańskie zwierzęta, aby móc im wyrządzić krzywdę? I dlaczego? W imię czego? Bo mogli, bo uważali się za znajdujących się wyżej w hierarchii i nie muszą ani trochę przejmować się losem zwierząt, wręcz mogą się nim bawić jako wyżej postawione jednostki.
Nie miał też za bardzo czasu na kłócenie się z Norą, która pod postacią Lady zdawał się być niezwykle bojowo nastawiona. Wiedział, ze była głodna ,ale chyba nie aż tak, żeby ryzykować swoje życie? W końcu nie mieli stuprocentowej pewności, że znaleźli się we śnie, zawsze istniało prawdopodobieństwo, że ktoś ich przeklnął. Zresztą, kto mówił, ze umierając we śnie nie umiera się naprawdę? Thomas nie był skory do testowania tych teorii.
Trigger Warning: Przemoc wobec zwierząt (Odkryj)
- Nie czas na dyskusje, wiej - zdołał jeszcze wymiauczeć nim pierwszy zamach został wzięty i musiał odskoczyć przed ciosem kijem,, nie zamierzał tylko unikać i odskakiwać - w taki sposób nie umożliwiłby Norze sposobności do ucieczki. Sycząc niczym dorodny wąż rzucił się w stronę bliższego mężczyzny, który zamierzał ich skrzywdzić. Już widział jak pazurami zdoła wbić mu się w nogę, że zada mu ból i na pewno odwróci skutecznie uwagę. Jednak nie dane mu było faktycznie wykonać to co założył. Co prawda pazury rozdarły spodnie napastnika i poczuł jak wbija się w skórę - to poczuł też przejmujący ból, który objąć jego głowę, potem brzuch i całe ciało. Nagle zamiast trzymać się kurczowo nogi człowieka podleciał na metr do góry i łupnął o ziemię. Miauknął żałośnie i chciał się poderwać, żeby znów zaatakować, musiał dać siostrze czas na ucieczkę.
- Zabije tego gnoja! - wrzasnął zraniony człowiek. I nim Thomas zdołał cokolwiek zrobił poczuł kolejne uderzenie w brzuch. Niesiony siłą kopnięcia uderzył w boczną ścianę zaułka, teraz już ewidentnie nie mógł się ruszać i tylko wpatrywał się w napastników mając nadzieję, że Nora wykorzysta sytuację, ale nie mógł odnaleźć wzrokiem białej kotki, za to obserwował jak kij unosi się w górę, soczysty zamach. Mógł tylko patrzeć jak cios spada prosto na jego głowę - a więc to tak się to kończy...
- Zabije tego gnoja! - wrzasnął zraniony człowiek. I nim Thomas zdołał cokolwiek zrobił poczuł kolejne uderzenie w brzuch. Niesiony siłą kopnięcia uderzył w boczną ścianę zaułka, teraz już ewidentnie nie mógł się ruszać i tylko wpatrywał się w napastników mając nadzieję, że Nora wykorzysta sytuację, ale nie mógł odnaleźć wzrokiem białej kotki, za to obserwował jak kij unosi się w górę, soczysty zamach. Mógł tylko patrzeć jak cios spada prosto na jego głowę - a więc to tak się to kończy...
Zerwał się z łóżka cieżko dysząc, oblany zimnym potem łapał oddech - czuł jak serce bije mu szaleńczym tempem, zupełnie jakby właśnie skończył biec maraton. Przetarł czoło i spojrzał w nogi łóżka.
- Typie, tu się śpi, wracaj spać. - zwrócił się do niego zaspany Pazur, ale Thomas wiedział, że nie zdoła zasnąć. Wysunął się z łóżka, aby wyjść z pokoju, podejrzewał, że obecność Nory w jego śnie nie była tylko wymysłem jego podświadomości. Musiał sprawdzić co z jego siostrą.