Do jej uszu dotarł dziwny dźwięk. Na jej twarzy malowało się lekkie zamyślenie, jakby próbowała połączyć ten dźwięk z tym, co mogło wydarzyć się za zamkniętymi drzwiami. Bardzo szybko jednak ta mina zniknęła i pojawił się uśmiech, bo Dora pojawiła się w drzwiach i zaprosiła ją do środka. Nie zapytała o to, co się przed chwilą wydarzyło. Nie miała pojęcia, że potknęła się o dywan i omal nie wybiła sobie zębów, czy coś.
- Ciebie również Doro, przyniosłam pączki! - Pomachała jej kartonem przed twarzą, po czym wyciągnęła przed siebie, aby dziewczyna mogła je przejąć. Figg nie zamierzała ich jeść, tak naprawdę to nie lubiła zbytnio słodyczy, sięgała po nie jedynie w sytuacjach bardzo stresowych, miała zwyczaj je zajadać. Teraz jednak nie czuła niczego takiego, więc pewnie odpuści sobie jedzenie swoich wypieków. Gdyby lubiła słodkie bardzo szybko jako właścicielka cukierni zamieniłaby się w ludzką wersję pączka.
- Jedzenia nie potrzebujemy, o napojach nie pomyślałam, ale póki co nie jestem spragniona, chyba, że ty masz ochotę na coś do picia? - Zapytała jeszcze dziewczynę nieco na siebie zła, że nie pomyślała o tym wcześniej.
- Ładnie tu. - Rzuciła jeszcze, kiedy wkroczyła do pokoju. Nie chciała przypatrywać się zbytnio wszystkiemu, co znajdowało się w środku, bo nie lubiła wychodzić na wścibską, chętnie jednak przejrzałaby te wszystkie książki, które znajdowały się na regale. Norka również posiadała wiele książek, jednak wiadomo, że było też wiele takich, których nie dała rady jeszcze przeczytać, wiedzy nigdy zbyt wiele, szczególnie tej o roślinach, czy eliksirach. Miała świadomość, że Dora miała podobne zainteresowania do niej, co sprawiało, że była jeszcze bardziej ciekawa treści tych wszystkich ksiąg.
Nie zamierzała zwlekać. Usiadła na podłodze i wysypała zawartość swojego plecaka. Były to głownie księgi związane z roślinami. Wyciągnęła również bardzo ostrożnie kwiat - pamiątkę po jej wizycie w ogrodzie Abbottów tego felernego dnia. - Tak jak wspomniałam w liście, ten kwiat, wczoraj podczas pełni zaczął świecić, nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej. - Wprowadziła Dorę jeszcze raz do tego, co chciała osiągnąć. - Mam tutaj różne księgi, wolałam zająć się tym z kimś, kto równie dobrze zna się na rzeczy, jakoś tak mam wrażenie, że razem może nam to pójść szybciej. - Starała się wytłumaczyć jeszcze powód swojej wizyty.